5x10 Riding in Town Cars with Boys

Strona 3 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down

Jak oceniasz odcinek:

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_lcap56%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_rcap 56% 
[ 37 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_lcap30%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_rcap 30% 
[ 20 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_lcap6%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_rcap 6% 
[ 4 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_lcap5%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_rcap 5% 
[ 3 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_lcap3%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Vote_rcap 3% 
[ 2 ]
 
Wszystkich Głosów : 66

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by lookx on Wto Gru 06, 2011 9:59 pm

Jeszcze odcinka całego nie oglądałam, ale mam ściągnięty i czekam na napisy. I oczywiście nie mogłam się powstrzymać i tak urywkowo oglądnęłam i scena wypadku.. Ja na miejscu Nate'a od razu leciałabym do drzwi zobaczyć czy oni żyją, a ten podbiegł i złapał się za głowę. Troszkę mnie to rozśmieszyło. ;p
lookx
lookx
Blair & Chuck
Blair & Chuck

Liczba postów : 269

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by gosienka006 on Wto Gru 06, 2011 10:52 pm

lookx napisał:Jeszcze odcinka całego nie oglądałam, ale mam ściągnięty i czekam na napisy. I oczywiście nie mogłam się powstrzymać i tak urywkowo oglądnęłam i scena wypadku.. Ja na miejscu Nate'a od razu leciałabym do drzwi zobaczyć czy oni żyją, a ten podbiegł i złapał się za głowę. Troszkę mnie to rozśmieszyło. ;p

Tak, mnie też Very Happy stał i się patrzył zamiast coś zrobić.
Zwalmy to na szok jakiego doznał widząc wypadek Smile

gosienka006

Liczba postów : 4

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Wto Gru 06, 2011 11:08 pm

Ok, tak więc odcinek rzeczywiście lepszy niż kilka ostatnich, nawet dużo lepszy. Po kolei:

Dorota i jej mądrości (spodobał mi się tekst 'Żeby zostać księżniczką musisz poślubić księcia' - w końcu ktoś uświadomił to biednej Blair:)) i pogróżki (scenarzyści są wyjątkowo szczodrzy dla polskich fanów w tym sezonie, nie sądzicie?)

Faceci z van der Biltów mnie porażają. Dziadziuś knuje przeciwko Trippowi, Tripp przeciwko dziadziusiowi, a wszystko sprowadza się do tego, że biedny Nate nigdy nie może być pewny, kto mówi prawdę. No i (o zgrozo!) zamach na własnego kuzyna?! Ja rozumiem, że zazdrość, że niepokój o polityczną karierę, ale seriously? Przechodzimy już do tego kalibru? Morderstwo?

Wątek Ivy - w końcu zadziało się coś nowego poza wiecznym bujaniem się od oszukańczej Ivy do zdradzieckiego Maxa i tajemniczej Carol, której nie wiadomo o co chodzi. Pierwszy raz jestem naprawdę zainteresowana, jak to się skończy.

No i czy tylko ja jestem zakochana w relacji Chuck - Lily?

Dan. Nie sposób go nie kochać po tym odcinku. No i spełnił się chyba koszmar fanów DB - Dan pomagający Chair. Moim zdaniem nasz prozaik jest najbardziej pozytywną postacią w 5x10. Jeden jedyny altruista totalny. Nawiasem mówiąc mam pytanie: czy ja przegapiłam moment, w którym wszyscy dowiadują się o uczuciu Dana do Blair, czy moment ten nie nastąpił, a scenarzyści uznali po prostu za oczywiste, że Rufus i Serena wiedzą o wszystkim?

Serena - z jednej strony fajnie, bo uświadamia sobie, jak fatalne decyzje podejmowała, z drugiej - chyba pora zacząć jej współczuć. Mamy wyraźny powrót do DS, niestety tylko ze strony Sereny co równa się rozczarowaniu i złamanemu sercu.

Chair. No fajnie. Chuck pokazał się w całkiem dobrym świetle. No i znamienne zdanie (które chyba powinno zadowolić co poniektórych, ale pewnie nie zadowoliło...): 'Nie mogę podjąć tej decyzji za ciebie'. Minus to znowu Blair, która ponownie się troszkę miota, mniej niż ostatnio, ale jednak. Ich powrót był... dziwny. Nie wiem, takie mam odczucie. Nic nic i nagle hop-siup, uciekajmy, kochajmy się, wychowajmy dziecko, bla bla bla. I bum. Wypadek rzeczywiście (jak już ktoś wspomniał) bardzo efektowny. No i niesamowicie podoba mi się scena z Blair mówiącą 'Spójrz na nich' o paparazzi, nie wiem dlaczego aż takie wywarła na mnie wrażenie, ale Leighton zagrała to świetnie. Tak jakby na jej twarzy odmalowało się całe zmęczenie tym ciągłym szumem, plotkami, zdjęciami, blogiem Plotkary etc. Fajne.
Sceny w szpitalu: Lily super, natomiast Serena i Nate to jakaś porażka. Nie wiem, czy zauważyliście, ale wasi przyjaciele właśnie walczą o życie, a wy się umawiacie na akcję 'Zniszczyć Plotkarę', błagam...

Ogólne wrażenie całkiem pozytywne, zgrabne połączenie wątków, ciekawy cliffhanger (nie wszyscy czytają spoilery, niektórzy naprawdę z niecierpliwością będą czekać na to, czy Chuck przeżyje;)), interesujący wątek z zamachem na Bogu ducha winnego Nate'a no i powrót Diany z czymś ciekawszym niż budowa 'miiidia impajer'. Jestem na TAK.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Wto Gru 06, 2011 11:09 pm

No i zapomniałam: Blake i Hugo w scenie rozmowy Sereny i Louisa - starcie dwóch tytanów aktorstwa. Co za mimika, co za emocje! Gdzie jest kapituła Emmy gdy jej potrzebujemy?!

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Magda on Wto Gru 06, 2011 11:25 pm

Karolina napisał:No i zapomniałam: Blake i Hugo w scenie rozmowy Sereny i Louisa - starcie dwóch tytanów aktorstwa. Co za mimika, co za emocje! Gdzie jest kapituła Emmy gdy jej potrzebujemy?!

Oj tam, jedna scena Wink Moim zdaniem Blake była bardzo dobra w całym odcinku.

Karolina napisał:
Nawiasem mówiąc mam pytanie: czy ja przegapiłam moment, w którym wszyscy dowiadują się o uczuciu Dana do Blair, czy moment ten nie nastąpił, a scenarzyści uznali po prostu za oczywiste, że Rufus i Serena wiedzą o wszystkim?
.

Rufus wiedział już o uczuciach Dana w czwartym sezonie. Serena oczywiście z książki. Wiarygodność tego pozostawiam już ocenie odbiorcy Wink

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Magda
Magda
Admin & Dan
Admin & Dan

Liczba postów : 3659

http://twojeseriale.forumpl.net

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by tuppence on Wto Gru 06, 2011 11:39 pm

No, no... Dan jako boski Kupido, posłaniec miłości to chyba... hmm, nie to co chciałam zobaczyć, niezależnie od tego, czy kibicuję Dair.
Za to Chuck wyciągający klucze zza rury - lubię to!
Wyczuwam za to pewne poważne zakłócenie w idealnym związku Chucka i Dana - C. i Nate w niemal identycznych koszulach, no halo, kto tu jest czyim BFF Wink
I tak ogólnie - to czy ciąża Blair była faktem powszechnie znanym, czy nie? Bo ja rozumiem, że ważniejszą kwestią jest to, co z Chuckiem, ale może ktoś by się i dzieckiem zainteresował?
Karolina, w kwestii relacji Chick-Lily masz we mnie bratnią duszę - uwielbiam ich.
tuppence
tuppence
Dair & Dan
Dair & Dan

Liczba postów : 70

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Magda on Wto Gru 06, 2011 11:48 pm

tuppence napisał:No, no... Dan jako boski Kupido, posłaniec miłości to chyba... hmm, nie to co chciałam zobaczyć, niezależnie od tego, czy kibicuję Dair.
Za to Chuck wyciągający klucze zza rury - lubię to!
Wyczuwam za to pewne poważne zakłócenie w idealnym związku Chucka i Dana - C. i Nate w niemal identycznych koszulach, no halo, kto tu jest czyim BFF Wink
I tak ogólnie - to czy ciąża Blair była faktem powszechnie znanym, czy nie? Bo ja rozumiem, że ważniejszą kwestią jest to, co z Chuckiem, ale może ktoś by się i dzieckiem zainteresował?
Karolina, w kwestii relacji Chick-Lily masz we mnie bratnią duszę - uwielbiam ich.

Dziecko to sprawa drugorzędna, przecież Chuck umiera Wink

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Magda
Magda
Admin & Dan
Admin & Dan

Liczba postów : 3659

http://twojeseriale.forumpl.net

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 1:25 am

No więc przyszła moja kolej Wink z góry dziękuję jesli ktoś to przeczyta Smile

"Akurat (niestety tak jak przewidywałam) CB ponownie było pokazane, jako zły wybór. Nie wiem czy może być jeszcze bardziej oczywisty znak Blair nadal słaba przy Chucku"

Ja kompletnie tego nie odbieram jako "złego wyboru"...a wręcz przeciwnie...oni w końcu dokonali dla siebie właściwych wyborów...a to, że stało się to co się stało nie jest przecież winą ich wyborów...tylko niestety wyborów innych ludzi (Ivy -która żeby chronić siebie donosi na innych, Plotkary -która za wszelką cenę szuka sensacji, Maxa -który jest zraniony i chce zemsty, kasy i Bóg wie czego jeszcze...to, że Blair i Chuck wsiedli nie do tego samochodu nie jest też złym wyborem (tylko raczej przypadkiem) bo gdyby nie "inni" to tym samochodem też dojechaliby do celu Smile
Blair słaba przy Chucku?- gdzie? kiedy?... koniec końców (tego odcinka) widzimy silną kobietę, która sama zdecydowała o swojej przyszłości...a przy tym na jej twarzy widzimy taką ogromną ulgę, radość, że wreszcie może być szczęśliwa...

"Blair dokonała złego wyboru, podobnie jak Chuck i Dan. Na tę chwilę wyraźnie widać, że Blair i Chuck, to ciągłe tragedie. Nie wiem czy można to jeszcze bardziej wyrazić, niż przez taką wielką tragedię"

"I nie na plus jest dla mnie sposób podjęcia decyzji przez Chucka i Blair. Ucieczka przez tylne drzwi kobiety w ciąży z kochankiem jest naprawdę tragiczną sprawą, zarówno dla Chucka, jak i Blair. Wsiedli do złego samochodu, to chyba wymowny znak "

"Blair i Chuck uciekają jak tchórze..."

God! znów złe wybory Wink...Chuck i Blair to nie są ciągłe tragedie...to co ich spotyka to są tragedie ale nie oni sami w sobie...los rzuca im pod nogi przeszkody (często, których nie umieją ominąć albo z którymi nie potrafią sobie poradzić w lepszy sposób) ale to nigdy nie zmienia ich uczuć do siebie...cytując Szekspira "Miłość, która się zmienia nie jest miłością..." ...a w przypadku Chair żeby nie wiem co się wydarzyło ich uczucia względem siebie pozostają nienaruszone...nawet jeśli momentami oni sami zaprzeczają temu Smile
Co do ucieczki też się nie zgadzam...Blair ucieka przed wstrętnymi paparazzi, którzy są bezwzględni , którzy szukają sensacji nie zważjąc na nikogo (czego doświadczyła jeszcze tego samego wieczoru) ...czy można nazwać tragedią to , że chciała chronić swoją prywatność ? ...czy można nazwać to tchórzostwem ?... i nie nazwałabym Chucka w tej sytuacji "kochankiem"...on jest miłością jej życia...Blair wybrała ostatecznie (jak narazie) jego ale wie, że ma zobowiązania wobec Louisa...dlatego chyba o ile dobrze pamiętam mówiła, że najpierw musi porozmawiać z Louisem...i chciała zrobić to sama ale zważając na to, że właśnie "wyznali sobie miłość" dziwne byłoby gdyby Chuck nie chciał iść z nią...
Co do Dana to też uważam, że na chwilę obecną podjął dobrą decyzję...bo powiedzmy, że powiedziałby Blair o jego uczuciach... i co by to zmienieło? chyba tylko tyle, że ich relacje przyjacielskie napewno uległyby pogorszeniu a Blair nadal chciałby być z Chuckiem...

"Dziwi mnie natomiast fakt, ze zarzucacie Serenie zagrywki ponizej pasa w walce o uwage/uczucia Dana. Czy nie przypadkiem to kochacie w Chucku?"

...a czy przypadkiem fani Dair nie zarzucają tego Chuckowi a w takiej samej sytuacji wypominają to, że ktoś zarzuca to Serenie Wink

"I przepraszam bardzo, ale w tym temacie nie powiedziałam praktycznie złego słowa na Chucka "

Sorry SLY ...ale nie musiałaś...Twoją niechęć i być może nienawiść do Chucka i Chair widać i czuć na odległość Wink

Ha Ha..Someonelikeyou, tak wogóle to mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że się tak "uwziełam" na Twoje wypowiedzi...ale poprostu najczęściej się z nimi nie zgadzam Smile

Co do reszty:

"Nate podbiega do samochodu i łapie się za głowę hehe "

Też mnie to zszokowało...rozbawiło...sama nie wiem Smile

Serena wreszczie chyba sobie uświadomiła, że nie jest pępkiem świata...podobało mi się to jak skręcało ją w środku na samą myśl o Dair Wink

Dan był uroczy tego odcinka...żal mi go, biedny zakochany bez wzajemności (jak narazie) cierpi...to, że on "przyczynił" się do powrotu Chair bardzo dobrze o nim świadczy i pokazuję, że naprawdę kocha Blair (a może i nie;))..ale niestety nie mogłam się oprzeć momentami wrażeniu, że Dan ma żal do Blair o to, że jest taka ślepa na jego uczucie i że ...niewiem...może jeszcze o to, że jego nawet nie bierze pod uwagę...że go nie kocha....sama nie wiem...


Bardzo ciekawi mnie ta całą sprawa z Dianą...wkurzała mnie ona ale coż...kurcze, trzeba przyznać, że ma kobieta niezłe znajomości Wink...Bart...dziadek Nata...Jack...bardzo interesujące Wink

Ivy.....powinna znowu zacząć brać leki bo dziewczyna zaczyna świrować Wink

Lily...świetna scena z Chuckiem...naprawdę wzruszająca...a co najważniejsze uświadomiła kilka rzeczy Chuckowi Smile

Rufus jak to Rufus....Smile

Dorota Very Happy..." ja Ci zaraz pokażę..ty niedobry..." - normalnie strach się bać ;P


No i Blair i Chuck...nareszczie przyznali się przed sobą do swoich uczuć...nareszcie wzięli sprawy w swoje ręce...jak zobaczyłam jak Chuck mówi Blair, że będzie kochał to dziecko tak bardzo jak ją i jak było widać po Blair, że jest szczęśliwa i jak Blair mówi Chuckowi, że to jego zawsze chciała i jaki Chuck jest wtedy szczęśliwy to tak ciepło mi się na sercu zrobiło....i nikt mi nie wmówi, że Blair jest słaba przy Chucku...że podejmuje złe decyzje i złe wybory podąrzając za swoim sercem albo, że ktoś podejmuje je (a przynajmniej w tym odcinku) za nią ...ok, zadzwoniła "po poradę" do Chucka ale (ku niezadowoleniu co niektórych wiecznie niezadowolonych niefanów Wink) nie podjął tej decyzji za nią ani nie zmuszał do niczego, ani nie namawiał a wręcz przeciwnie jeszcze w samochodzie się pytał czy jest tego pewna......a to że zadzwoniła do Chucka?-no a do kogo miała zadzwonić z pytaniem czy Chuck mógłby pokochać nie swoje dziecko...do Sereny?...przecież chodziło o konkretną osobę...o Chucka...i o konkretne dziecko-jej i Louisa...a dlaczego o Chucka?..bo ona go kocha...mimo wszystko...i chce z nim być...i chce być szczęśliwa...ale przede wszystkim kocha swoje dziecko... no...więc, nikt mi nic nie wmówi bo ja wiem swoje Wink


Wiem, wiem wałkuję jedno i to samo od samego początku tego postu Wink

Podsumowując... totalnie nieobiektywnie i nie zważając na zakończenie odcinka i na to co może się wydarzyć w przyszłości uważam odcinek za świetny...dla takich scen Chair warto oglądać GG Smile
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Magda on Sro Gru 07, 2011 1:42 am

Ania_ napisał:No więc przyszła moja kolej Wink z góry dziękuję jesli ktoś to przeczyta Smile

"Akurat (niestety tak jak przewidywałam) CB ponownie było pokazane, jako zły wybór. Nie wiem czy może być jeszcze bardziej oczywisty znak Blair nadal słaba przy Chucku"

Ja kompletnie tego nie odbieram jako "złego wyboru"...a wręcz przeciwnie...oni w końcu dokonali dla siebie właściwych wyborów...a to, że stało się to co się stało nie jest przecież winą ich wyborów...tylko niestety wyborów innych ludzi (Ivy -która żeby chronić siebie donosi na innych, Plotkary -która za wszelką cenę szuka sensacji, Maxa -który jest zraniony i chce zemsty, kasy i Bóg wie czego jeszcze...to, że Blair i Chuck wsiedli nie do tego samochodu nie jest też złym wyborem (tylko raczej przypadkiem) bo gdyby nie "inni" to tym samochodem też dojechaliby do celu Smile
Blair słaba przy Chucku?- gdzie? kiedy?... koniec końców (tego odcinka) widzimy silną kobietę, która sama zdecydowała o swojej przyszłości...a przy tym na jej twarzy widzimy taką ogromną ulgę, radość, że wreszcie może być szczęśliwa...

Sorry SLY ...ale nie musiałaś...Twoją niechęć i być może nienawiść do Chucka i Chair widać i czuć na odległość Wink

Ha Ha..Someonelikeyou, tak wogóle to mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że się tak "uwziełam" na Twoje wypowiedzi...ale poprostu najczęściej się z nimi nie zgadzam Smile

Kocham dyskutować, chętnie podyskutuję Wink

Jak mówiłam, gdyby nie uciekali, nie byłoby tej tragedii. Poza tym narracja Gossip Girl i scena w samochodzie jest nad wyraz tragiczna, Blair mówiąca, że chce uciec z kochankiem i z dzieckiem innego mężczyzny za granicę, to też tragizm. Nie rozumiem, co jest w tym dobrego, Chuck jest przedstawiony jako kochanek Blair. Przecież to nie pierwszy nazwijmy to "znak" pokazujący, że ta miłość jest daleka od szczęśliwiej.

Blair jest dla mnie słaba. Ona nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być, Dan ją zaprowadził za rączkę, myśląć, że to jest jej szczęście. Coś krótko trwało to jej szczęście przy Chucku, jak zawsze Wink

Ja nie nienawidzę. Nie lubię tylko, gdy moja ulubiona postać jest sprowadzona do parteru. A miłość do Chucka wyraźnie to robi z Blair. Już mówiłam nie raz, jakie CB i jakiego Chucka lubię. Nie będę powtarzać się.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Magda
Magda
Admin & Dan
Admin & Dan

Liczba postów : 3659

http://twojeseriale.forumpl.net

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 2:54 am

Blair jest dla mnie słaba. Ona nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być, Dan ją zaprowadził za rączkę, myśląć, że to jest jej szczęście. Coś krótko trwało to jej szczęście przy Chucku, jak zawsze


Fakt..nie poszła...ale za to zadzwoniła do niego...z pytaniem,które jak dla mnie jednoznacznie pokazuje to czego tak naprawdę chce...i z kim tak naprawdę chce być...i fakt, że to Dan wspomniał o tym, że wcale nie musi być przeszkodą dziecko innego mężczyzny ale tak jak też wspomniał jemu raczej chodziło o siebie ...nie o Chucka czy kogokolwiek innego ...a Blair widząc nadzieję, że tak może być sama zadecydowała, że zadzwoni do Chucka...

Czytając, że "coś krótko trwało szczęście Blair przy Chucku..." widzę, że obwiniasz go o to co się stało...uważasz, że jest winny temu, że i tym razem ich szczęście tak krótko trwało.....ludzie...no już bez przesady...

No, a jeśli to wszystko okaże się nieprawdą...jeśli się okaże, że miłość Blair do Chucka była czymś innym...jakimś wyobrażeniem miłości albo że Blair trzymała się tego "uczucia" do Chucka przed obawą, że nikt inny jej nie pokocha, przed strachem że może zostać sama ...to wtedy właśnie napiszę, że Blair była (czyli jest teraz) słaba...i to bardzo...że nie mając odwagi przyznać się do swoich prawdziwych uczuć-lęków, wykorzystując, dając nadzieję i fałszywe dowody miłości tak bardzo zraniła osobę która kochała ją najbardziej na świecie...ha ha...chyba, że Chuck nie będzie wtedy zraniony albo też się okaże, że nie kochał Blair najbardziej na świecie Wink



...a tak przy okazji muszę tutaj wspomnieć, że Dan zachował się jak hipokryta mówiąc ""He slept with every woman in New York"...znalazł mi się święty-cnotliwy...co on wogóle chciał tym osiągnąć......
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Sro Gru 07, 2011 8:40 am

Jak tak przeczytałam post Ani z cytatem Dana to przypomniało mi się coś. Nie sądzicie, że to, co Blair wymienia jako argumenty za Chuckiem lub Louisem świetnie określa rodzaj uczucia, jaki między nimi jest? Pierwszy argument za Chuckiem: 'stał się w końcu takim Chuckiem, jakiego chcę.' (czy coś w ten deseń, nie pamiętam słowo w słowo) - tak czy siak, jak dla mnie duży + dla CB, nie ma mowy o żadnym uzależnieniu, o tym, że Blair bez Chucka nie jest sobą, o tym, że są dla siebie stworzeni, ale właśnie to - zmiana Chucka - staje się powodem do powrotu do niego. I jak dla mnie jest to również pierwsza maleńka przesłanka za tym, że Chair w końcu mogliby stanowić zdrowy, szczęśliwy związek.
Argumenty za Louisem - 'jest księciem' (Blair, zlituj się) i 'jest ojcem mojego dziecka' - bardzo bardzo mądre i bardzo tragiczne dla postaci Blair: być z facetem, którego się nie kocha tylko z powodu, nie bójmy się tego tak nazwać, wpadki. Jaki związek oni mieliby teraz stworzyć?

Z chęcią opisałabym również opcję Dair, ale chyba pani scenarzystka aż tak bardzo Dana nie kocha, bo poskąpiła mu romantycznych uniesień z kobietą, którą ponoć kocha. Jakież tu smutne.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 10:10 am

Karolina napisał:Jak tak przeczytałam post Ani z cytatem Dana to przypomniało mi się coś. Nie sądzicie, że to, co Blair wymienia jako argumenty za Chuckiem lub Louisem świetnie określa rodzaj uczucia, jaki między nimi jest? Pierwszy argument za Chuckiem: 'stał się w końcu takim Chuckiem, jakiego chcę.' (czy coś w ten deseń, nie pamiętam słowo w słowo) - tak czy siak, jak dla mnie duży + dla CB, nie ma mowy o żadnym uzależnieniu, o tym, że Blair bez Chucka nie jest sobą, o tym, że są dla siebie stworzeni, ale właśnie to - zmiana Chucka - staje się powodem do powrotu do niego. I jak dla mnie jest to również pierwsza maleńka przesłanka za tym, że Chair w końcu mogliby stanowić zdrowy, szczęśliwy związek.
Argumenty za Louisem - 'jest księciem' (Blair, zlituj się) i 'jest ojcem mojego dziecka' - bardzo bardzo mądre i bardzo tragiczne dla postaci Blair: być z facetem, którego się nie kocha tylko z powodu, nie bójmy się tego tak nazwać, wpadki. Jaki związek oni mieliby teraz stworzyć?

Z chęcią opisałabym również opcję Dair, ale chyba pani scenarzystka aż tak bardzo Dana nie kocha, bo poskąpiła mu romantycznych uniesień z kobietą, którą ponoć kocha. Jakież tu smutne.



Otóż to...też tak pomyślałam...i mimo, że po żadnej stronie nie padło dosłowne " I love him" to jak dla mnie argument za Chuckiem był jednoznaczny Smile czego niestety wogóle nie można powiedzieć o argumencie za Louisem...szczerze to myślałam, że takie rzeczy typu "będzie dziecko-musi być ślub" to się dzieją w takich miejscach jak zacofana Polska ...jednak mało wiem Wink... Dan mnie wtedy rozśmieszył swoim "minusem" dla Chucka....przez moją myśl przebiegło wtedy "oh Dan, jealous much?" Wink ale Blair dobrze mu powiedziała... ;D


A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ella on Sro Gru 07, 2011 11:11 am

Ania_ napisał:No więc przyszła moja kolej Wink z góry dziękuję jesli ktoś to przeczyta Smile

"Akurat (niestety tak jak przewidywałam) CB ponownie było pokazane, jako zły wybór. Nie wiem czy może być jeszcze bardziej oczywisty znak Blair nadal słaba przy Chucku"

Ja kompletnie tego nie odbieram jako "złego wyboru"...a wręcz przeciwnie...oni w końcu dokonali dla siebie właściwych wyborów...a to, że stało się to co się stało nie jest przecież winą ich wyborów...tylko niestety wyborów innych ludzi (Ivy -która żeby chronić siebie donosi na innych, Plotkary -która za wszelką cenę szuka sensacji, Maxa -który jest zraniony i chce zemsty, kasy i Bóg wie czego jeszcze...to, że Blair i Chuck wsiedli nie do tego samochodu nie jest też złym wyborem (tylko raczej przypadkiem) bo gdyby nie "inni" to tym samochodem też dojechaliby do celu Smile
Blair słaba przy Chucku?- gdzie? kiedy?... koniec końców (tego odcinka) widzimy silną kobietę, która sama zdecydowała o swojej przyszłości...a przy tym na jej twarzy widzimy taką ogromną ulgę, radość, że wreszcie może być szczęśliwa...

"Blair dokonała złego wyboru, podobnie jak Chuck i Dan. Na tę chwilę wyraźnie widać, że Blair i Chuck, to ciągłe tragedie. Nie wiem czy można to jeszcze bardziej wyrazić, niż przez taką wielką tragedię"

"I nie na plus jest dla mnie sposób podjęcia decyzji przez Chucka i Blair. Ucieczka przez tylne drzwi kobiety w ciąży z kochankiem jest naprawdę tragiczną sprawą, zarówno dla Chucka, jak i Blair. Wsiedli do złego samochodu, to chyba wymowny znak "

"Blair i Chuck uciekają jak tchórze..."

God! znów złe wybory Wink...Chuck i Blair to nie są ciągłe tragedie...to co ich spotyka to są tragedie ale nie oni sami w sobie...los rzuca im pod nogi przeszkody (często, których nie umieją ominąć albo z którymi nie potrafią sobie poradzić w lepszy sposób) ale to nigdy nie zmienia ich uczuć do siebie...cytując Szekspira "Miłość, która się zmienia nie jest miłością..." ...a w przypadku Chair żeby nie wiem co się wydarzyło ich uczucia względem siebie pozostają nienaruszone...nawet jeśli momentami oni sami zaprzeczają temu Smile
Co do ucieczki też się nie zgadzam...Blair ucieka przed wstrętnymi paparazzi, którzy są bezwzględni , którzy szukają sensacji nie zważjąc na nikogo (czego doświadczyła jeszcze tego samego wieczoru) ...czy można nazwać tragedią to , że chciała chronić swoją prywatność ? ...czy można nazwać to tchórzostwem ?... i nie nazwałabym Chucka w tej sytuacji "kochankiem"...on jest miłością jej życia...Blair wybrała ostatecznie (jak narazie) jego ale wie, że ma zobowiązania wobec Louisa...dlatego chyba o ile dobrze pamiętam mówiła, że najpierw musi porozmawiać z Louisem...i chciała zrobić to sama ale zważając na to, że właśnie "wyznali sobie miłość" dziwne byłoby gdyby Chuck nie chciał iść z nią...
Co do Dana to też uważam, że na chwilę obecną podjął dobrą decyzję...bo powiedzmy, że powiedziałby Blair o jego uczuciach... i co by to zmienieło? chyba tylko tyle, że ich relacje przyjacielskie napewno uległyby pogorszeniu a Blair nadal chciałby być z Chuckiem...

"Dziwi mnie natomiast fakt, ze zarzucacie Serenie zagrywki ponizej pasa w walce o uwage/uczucia Dana. Czy nie przypadkiem to kochacie w Chucku?"

...a czy przypadkiem fani Dair nie zarzucają tego Chuckowi a w takiej samej sytuacji wypominają to, że ktoś zarzuca to Serenie Wink

"I przepraszam bardzo, ale w tym temacie nie powiedziałam praktycznie złego słowa na Chucka "

Sorry SLY ...ale nie musiałaś...Twoją niechęć i być może nienawiść do Chucka i Chair widać i czuć na odległość Wink

Ha Ha..Someonelikeyou, tak wogóle to mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że się tak "uwziełam" na Twoje wypowiedzi...ale poprostu najczęściej się z nimi nie zgadzam Smile

Co do reszty:

"Nate podbiega do samochodu i łapie się za głowę hehe "

Też mnie to zszokowało...rozbawiło...sama nie wiem Smile

Serena wreszczie chyba sobie uświadomiła, że nie jest pępkiem świata...podobało mi się to jak skręcało ją w środku na samą myśl o Dair Wink

Dan był uroczy tego odcinka...żal mi go, biedny zakochany bez wzajemności (jak narazie) cierpi...to, że on "przyczynił" się do powrotu Chair bardzo dobrze o nim świadczy i pokazuję, że naprawdę kocha Blair (a może i nie;))..ale niestety nie mogłam się oprzeć momentami wrażeniu, że Dan ma żal do Blair o to, że jest taka ślepa na jego uczucie i że ...niewiem...może jeszcze o to, że jego nawet nie bierze pod uwagę...że go nie kocha....sama nie wiem...


Bardzo ciekawi mnie ta całą sprawa z Dianą...wkurzała mnie ona ale coż...kurcze, trzeba przyznać, że ma kobieta niezłe znajomości Wink...Bart...dziadek Nata...Jack...bardzo interesujące Wink

Ivy.....powinna znowu zacząć brać leki bo dziewczyna zaczyna świrować Wink

Lily...świetna scena z Chuckiem...naprawdę wzruszająca...a co najważniejsze uświadomiła kilka rzeczy Chuckowi Smile

Rufus jak to Rufus....Smile

Dorota Very Happy..." ja Ci zaraz pokażę..ty niedobry..." - normalnie strach się bać ;P


No i Blair i Chuck...nareszczie przyznali się przed sobą do swoich uczuć...nareszcie wzięli sprawy w swoje ręce...jak zobaczyłam jak Chuck mówi Blair, że będzie kochał to dziecko tak bardzo jak ją i jak było widać po Blair, że jest szczęśliwa i jak Blair mówi Chuckowi, że to jego zawsze chciała i jaki Chuck jest wtedy szczęśliwy to tak ciepło mi się na sercu zrobiło....i nikt mi nie wmówi, że Blair jest słaba przy Chucku...że podejmuje złe decyzje i złe wybory podąrzając za swoim sercem albo, że ktoś podejmuje je (a przynajmniej w tym odcinku) za nią ...ok, zadzwoniła "po poradę" do Chucka ale (ku niezadowoleniu co niektórych wiecznie niezadowolonych niefanów Wink) nie podjął tej decyzji za nią ani nie zmuszał do niczego, ani nie namawiał a wręcz przeciwnie jeszcze w samochodzie się pytał czy jest tego pewna......a to że zadzwoniła do Chucka?-no a do kogo miała zadzwonić z pytaniem czy Chuck mógłby pokochać nie swoje dziecko...do Sereny?...przecież chodziło o konkretną osobę...o Chucka...i o konkretne dziecko-jej i Louisa...a dlaczego o Chucka?..bo ona go kocha...mimo wszystko...i chce z nim być...i chce być szczęśliwa...ale przede wszystkim kocha swoje dziecko... no...więc, nikt mi nic nie wmówi bo ja wiem swoje Wink


Wiem, wiem wałkuję jedno i to samo od samego początku tego postu Wink

Podsumowując... totalnie nieobiektywnie i nie zważając na zakończenie odcinka i na to co może się wydarzyć w przyszłości uważam odcinek za świetny...dla takich scen Chair warto oglądać GG Smile

Ania uwielbiam CięWink i absolutnie się z Tobą zgadzam we wszystkim co napisałaś
Ella
Ella
Chair & Chuck
Chair & Chuck

Liczba postów : 795

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Magda on Sro Gru 07, 2011 11:19 am

Ania_ napisał:
Blair jest dla mnie słaba. Ona nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być, Dan ją zaprowadził za rączkę, myśląć, że to jest jej szczęście. Coś krótko trwało to jej szczęście przy Chucku, jak zawsze


Fakt..nie poszła...ale za to zadzwoniła do niego...z pytaniem,które jak dla mnie jednoznacznie pokazuje to czego tak naprawdę chce...i z kim tak naprawdę chce być...i fakt, że to Dan wspomniał o tym, że wcale nie musi być przeszkodą dziecko innego mężczyzny ale tak jak też wspomniał jemu raczej chodziło o siebie ...nie o Chucka czy kogokolwiek innego ...a Blair widząc nadzieję, że tak może być sama zadecydowała, że zadzwoni do Chucka...

Czytając, że "coś krótko trwało szczęście Blair przy Chucku..." widzę, że obwiniasz go o to co się stało...uważasz, że jest winny temu, że i tym razem ich szczęście tak krótko trwało.....ludzie...no już bez przesady...

No, a jeśli to wszystko okaże się nieprawdą...jeśli się okaże, że miłość Blair do Chucka była czymś innym...jakimś wyobrażeniem miłości albo że Blair trzymała się tego "uczucia" do Chucka przed obawą, że nikt inny jej nie pokocha, przed strachem że może zostać sama ...to wtedy właśnie napiszę, że Blair była (czyli jest teraz) słaba...i to bardzo...że nie mając odwagi przyznać się do swoich prawdziwych uczuć-lęków, wykorzystując, dając nadzieję i fałszywe dowody miłości tak bardzo zraniła osobę która kochała ją najbardziej na świecie...ha ha...chyba, że Chuck nie będzie wtedy zraniony albo też się okaże, że nie kochał Blair najbardziej na świecie Wink



...a tak przy okazji muszę tutaj wspomnieć, że Dan zachował się jak hipokryta mówiąc ""He slept with every woman in New York"...znalazł mi się święty-cnotliwy...co on wogóle chciał tym osiągnąć......

Fakt, fakt, przesłanka, przesłanka, ale wniosku brak Wink Powtórzę, Blair nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być. Blair zadzwoniła i prosiła Chucka, żeby podjął za nią decyzję. Później Dan zaprowadził ją do Chucka. Gdzie tu jest jakikolwiek krok ze strony Blair? Ja nie mówię, że ona nie wahała się, mówię, że sama i w sposób jednoznaczny nie podjęła decyzji. Nie wspominam już o tym, że Blair zdecydowała się zadzwonić po tym, jak doszła do wniosku, że Chuck się zmienił i w przeciągu kilku tygodni stał się lepszym facetem (szybciutko Wink). W takim razie co, jeżeli nagle Chuck zrobi jakiś błąd? Powtórka z rozrywki? Troszkę jest to dla mnie niedorzeczne. I nie wspominam o dziecku, które zwyczajnie było użyte jako karta przetargowa, z którym mężczyzną ma być.

Nie obwiniam go, już mówiłam nie raz. Inaczej sformułuję to, czy szczęście Chucka i Blair trwało długo? I czy w ogóle słowo "szczęście" przewinęło się przez ich rozmowę? Gossip Girl nie łączy cytatu Camusa z tym, że w życiu wybieramy złe samochody Wink No proszę. Oni nie rozmawiają, nawet nie zaczynają rozwiązywać problemu, oni uciekają i planują życie dla siebie i dla dziecka. Co z Louisem? Nagle nie jest ojcem dziecka? Co jest w tym wszystkim jest dobrego?

Totalnie nie rozumiem, dlaczego Dan jest hipokrytą? Co to ma za znacznie w tamtym momencie? Dan podał argument (przy okazji słaby, znajdą się dużo lepsze Wink) i nie podważymy tego argumentu. Oczywiście, że Dan nie jest święty, nikt nie jest, ale jakie to ma znaczenie w tej sytuacji? Nie rozumiem.


_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Magda
Magda
Admin & Dan
Admin & Dan

Liczba postów : 3659

http://twojeseriale.forumpl.net

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 12:40 pm


Fakt, fakt, przesłanka, przesłanka, ale wniosku brak Wink Powtórzę, Blair nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być. Blair zadzwoniła i prosiła Chucka, żeby podjął za nią decyzję. Później Dan zaprowadził ją do Chucka. Gdzie tu jest jakikolwiek krok ze strony Blair? Ja nie mówię, że ona nie wahała się, mówię, że sama i w sposób jednoznaczny nie podjęła decyzji. Nie wspominam już o tym, że Blair zdecydowała się zadzwonić po tym, jak doszła do wniosku, że Chuck się zmienił i w przeciągu kilku tygodni stał się facetem, którego chciała. W takim razie co, jeżeli nagle Chuck zrobi jakiś błąd? Powtórka z rozrywki? Troszkę jest to dla mnie niedorzeczne. I nie wspominam o dziecku, które zwyczajnie było użyte jako karta przetargowa, z którym mężczyzną ma być.

Ja niestety/stety widzę to inaczej...dla mnie Blair podjęła sama decyzję...i nie ważne, że Dan jej w tym pomógł, i nieważne, że żeby podjąć decyzję musiała zadzwonić do Chucka bo ostatecznie to był jej wybór...jej decyzja...nie Dana i nie Chucka...czy samo zadzwonienie do Chucka nie jest już jej własnym wyborem?...według mnie zadzwoniła wiedząc czego chce ale (o dziwo w końcu Wink) pomyślała o dziecku....

Nie obwiniam go, już mówiłam nie raz. Inaczej sformułuję to, czy szczęście Chucka i Blair trwało długo? I czy w ogóle słowo "szczęście" przewinęło się przez ich rozmowę? Gossip Girl nie łączy cytatu Camusa z tym, że w życiu wybieramy złe samochody Wink No proszę. Oni nie rozmawiają, nawet nie zaczynają rozwiązywać problemu, oni uciekają i planują życie dla siebie i dla dziecka. Co z Louisem? Nagle nie jest ojcem dziecka? Co jest w tym wszystkim jest dobrego?

wow! dobrze, że mieli to szczęście wymalowane na twarzach...i, że przynajmniej Blair zdąrzyła powiedzieć Chuckowi, że go kocha zanim chwilę później z winy kogoś innego roztrzaskali się samochodem o ścianę Wink


Totalnie nie rozumiem, dlaczego Dan jest hipokrytą? Co to ma za znacznie w tamtym momencie? Dan podał argument (przy okazji słaby, znajdą się dużo lepsze Wink) i nie podważymy tego argumentu. Oczywiście, że Dan nie jest święty, nikt nie jest, ale jakie to ma znaczenie w tej sytuacji? Nie rozumiem.

No właśnie...nikt nie jest święty...więc hipokryzja pozostaje hipokryzją ...i według mnie Dan nie powinien wogóle się odzywać w tamtym momencie ani na temat Chucka ani na temat Louisa...mógł wysłuchać i tyle...a jak już tak bardzo chciał "zminusować" Chucka mógł podać lepszy argument.......ale zaraz, niby jaki?... z tego co wiem to Blair wszystko złego co Chuck zrobił wybaczyła mu więc chyba nie może tego używać jako argumentu "przeciw" ... Smile


Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by dzastulaa_ on Sro Gru 07, 2011 2:42 pm

widzę że dużo osób zarzuca, że chuck będzie najważniejszy w następnym odcinku, że Blair nie będzie rozpaczać po dziecku tylko że chuck może umrzeć... ale przecież dobrze wiemy że w promie nie pokazują wszystkiego.. więc według mnie to w wyniku wypadku ona straci to dziecko i będzie przez to bardzo cierpieć.. ale nie jest to po prostu pokazane w promo.
dzastulaa_
dzastulaa_
Blair & Chuck
Blair & Chuck

Liczba postów : 333

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Sro Gru 07, 2011 2:49 pm

Ania_ napisał:
A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....

Myślę, że jest to ten subtelny rodzaj romantyzmu, który rozumie tylko Dan i fani Dair, my - fani Chair, zwolennicy brutalnych seks-gierek i przemocy w związkach - nie jesteśmy w stanie dostrzec tych niuansów. Smile

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by LanaLang on Sro Gru 07, 2011 3:14 pm

Ania_ napisał:A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....

Mysle, ze mialoby to wiekszy sens, gdyby Chuck juz tam na nia czekal w tym pokoju, a tak to wyszlo rzeczywiscie troche bez sensu Very Happy Ale czy to byl rzeczywiscie problem odcinka, ze trzeba sie nad nim az tak bardzo rozwodzic? Nie wydaje mi sie Razz

A tak btw. Dziewczyny nie znudzily Wam sie juz te wymiany wiecznie tych samych argumentow? Wiadomo, ze to prowadzi do tego samego za kazdym razem: Chuck jest Chuckiem i chocby pocwiartowal Blair na kawalki to i tak ktos stwierdzi na koniec, ze zginela piekna i tragiczna miloscia Razz Oczywiscie przesadzam, wiadomo, ale zarzucanie Danowi, ze jest hipokryta albo, ze w ogole smial sie odezwac kiedy Blair szukala argumentow "za" i "przeciw" swoim KSIECIOM jest juz lekka przesada. To samo zrobilybyscie dla swojej przyjaciolki, gdyby bylyscie na jego miejscu. Pomagalybyscie!

I w tym koncowym rozrachunku uwazam, ze bardzo skrzywdzilyscie Louisa. Nie zapominajcie, ze Blair go na swoj sposob kocha, on nie jest jakims przypadkowym gosciem z dyskoteki, z ktorym Blair zaliczyla wpadke, wiec zabieranie mu dzieciaka za granice do Tokio czy innego miasta byloby zwyczajnym swinstwem ze strony C. i B.

I podsumowujac, to nie Dan i Louis sa najwiekszymi wrogami waszego kochanego Chair, tylko sami zainteresowani! To oni sie krzywdza i rujnuja nawzajem. Namietnosc i gorace uczucie niczego tutaj nie zalatwi, jesli oni sami nie poradza sobie ze swoimi problemami!
LanaLang
LanaLang
Dair & Dan
Dair & Dan

Liczba postów : 265

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by karolla on Sro Gru 07, 2011 3:26 pm

Nie uważam żeby fakt że Blair i Chuck mieli wypadek oznaczał że Chair to miłość tragiczna przynosząca tylko zło! Nie zapominajmy że to tylko serial i że scenarzyści chcieli mocnego zakończenia połowy sezonu a Chair to jeden z najbardziej emocjonujących wątków GG więc stąd ten wypadek

Nie uważam też że Blair w tym odcinku znowu była słaba, to ona podjęła decyzję w tym odcinku przy jedynie wsparciu Dana a w końcu od tego ma się przyjaciół aby wspierali w trudnych sprawach i decyzjach. W końcu Chuck powiedział Blair że nie podejmie za nią decyzji a to że Blair zadzwoniła do Chucka nie jest żadnym objawem słabości. Przeciez po tej całej zmianie Chuck pozwolił jej odejść więc skoro już zdecydowałaby się odejść od Louisa to chyba musiała się upewnić że Chuck będzie chciał do niej wrócić a tym bardziej wychować cudze dziecko, a tego też nie mogła wiedzieć

Myślę też że Blair w tym odcinku kierowała się przede wszystkim dobrem dziecka, a fakt że ma zostać z Louisem tylko dlatego że z nim wpadła i że to on jest ojcem, mimo że go nie kocha jest totalnym idiotyzmem jak dla mnie i z pewnością dziecko wychowywane w rodzinie gdzie rodzicie się nie kochają na pewno nie byłoby szczęśliwe

I nie porównywałabym Chucka do typowego kochanka i ucieczki jako tchórzostwa! Blair chciała uciec przed paparazzi bo chciała sama oznajmić Louisowi że odchodzi i wątpię że komukolwiek kto uważa ze Blair ciągle "upada" spodobałoby się gdyby miała to gdzieś wyszłaby z Chuckiem przed paparazzi, a Louis dowiedziałby się o tym wszystkim następnego pięknego poranka czytając gazetę i popijając kawę którą nie daj Boże jeszcze zadławiłby się i skazane na fatum Chair spowodowałoby kolejną tragedię Razz ...
karolla
karolla
Carter & Dorota
Carter & Dorota

Liczba postów : 644

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Sro Gru 07, 2011 3:40 pm

LanaLang napisał:
Ania_ napisał:A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....

Mysle, ze mialoby to wiekszy sens, gdyby Chuck juz tam na nia czekal w tym pokoju, a tak to wyszlo rzeczywiscie troche bez sensu Very Happy Ale czy to byl rzeczywiscie problem odcinka, ze trzeba sie nad nim az tak bardzo rozwodzic? Nie wydaje mi sie Razz

A tak btw. Dziewczyny nie znudzily Wam sie juz te wymiany wiecznie tych samych argumentow? Wiadomo, ze to prowadzi do tego samego za kazdym razem: Chuck jest Chuckiem i chocby pocwiartowal Blair na kawalki to i tak ktos stwierdzi na koniec, ze zginela piekna i tragiczna miloscia Razz Oczywiscie przesadzam, wiadomo, ale zarzucanie Danowi, ze jest hipokryta albo, ze w ogole smial sie odezwac kiedy Blair szukala argumentow "za" i "przeciw" swoim KSIECIOM jest juz lekka przesada. To samo zrobilybyscie dla swojej przyjaciolki, gdyby bylyscie na jego miejscu. Pomagalybyscie!

I w tym koncowym rozrachunku uwazam, ze bardzo skrzywdzilyscie Louisa. Nie zapominajcie, ze Blair go na swoj sposob kocha, on nie jest jakims przypadkowym gosciem z dyskoteki, z ktorym Blair zaliczyla wpadke, wiec zabieranie mu dzieciaka za granice do Tokio czy innego miasta byloby zwyczajnym swinstwem ze strony C. i B.

I podsumowujac, to nie Dan i Louis sa najwiekszymi wrogami waszego kochanego Chair, tylko sami zainteresowani! To oni sie krzywdza i rujnuja nawzajem. Namietnosc i gorace uczucie niczego tutaj nie zalatwi, jesli oni sami nie poradza sobie ze swoimi problemami!

Jeżeli wam nie nudzi się wychwalanie pod niebiosa pary, która jako para nigdy nie zaistniała to nam tym bardziej nie nudzi się powtarzanie w kółko tych samych argumentów:)
To, czy Blair kocha Louisa jest moim zdaniem kwestią dyskusyjną, ja tej miłości nie widzę w ogóle. A wyjazd z dzieckiem do Japonii oczywiście nie byłby dobrym rozwiązaniem, nie bardzo tylko rozumiem, w którym miejscu ktokolwiek napisał, że to dobry pomysł. Nie zauważyłam też, żeby ktoś nazywał Louisa i Dana wrogami Chair. Ale możliwe, że nieuważnie czytałam.

Aaa no i powiem tylko w swoim imieniu, że osobiście nie uważam, żeby Dan zachował się jak hipokryta szukając argumentów przeciw KSIĄŻĘTOM (podążam twoim trendem wyróżnienia tego słowa:)) Blair. Jedyne co mu nie wyszło to dobór tych 'minusów': Chuck ma dużo większe grzechy na sumieniu niż rozwiązłość, a Monako jest wyjątkowo bogatym krajem, więc nie wiem, dlaczego Dan sugerował, że bycie księciem tego kraju to jednak nie aż taki big deal.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 3:57 pm

Mysle, ze mialoby to wiekszy sens, gdyby Chuck juz tam na nia czekal w tym pokoju, a tak to wyszlo rzeczywiscie troche bez sensu Ale czy to byl rzeczywiscie problem odcinka, ze trzeba sie nad nim az tak bardzo rozwodzic? Nie wydaje mi sie


no.....nie był to problem ale tak się właśnie zastanawiałam, że być może coś przegapiłam...czegoś nie zrozumiałam Smile
i na tym moje rozwody nad tym się kończą Wink


Myślę, że jest to ten subtelny rodzaj romantyzmu, który rozumie tylko Dan i fani Dair, my - fani Chair, zwolennicy brutalnych seks-gierek i przemocy w związkach - nie jesteśmy w stanie dostrzec tych niuansów


aha Wink
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by antiba on Sro Gru 07, 2011 4:04 pm

Dan hipokryta ? Jak dla mnie to jest stwierdzenie grubo przesadzone. Jak dobrze ktos powiedzial, od tego sa przyjaciele zeby przedstawic rowniez minusy. Dla niektorych moze i byl to slaby grzeszek, ale mnie by sie nie podobalo gdybym miala miec partnera, ktory przelecial cale miasto Razz Ale serial innymi prawami sie rzadzi.

Jezeli chodzi o wybor Chucka, ja wcale nie mysle, ze to jest pokazane jednoznacznie jako zly wybor. Przeciez to nie jest wina Blair ani Chucka, ze byli uczestnikami wypadku, dla mnie to zle zrzadzenie losu. No chyba, ze ktos stawia na karme to wtedy mozna sie nad tym rozwodzic. Jestesmy z reszta uswiadomieni, ze oni daza sie wielka miloscia (niezaleznie od tego czy jest pokazana wiarygodnie czy nie) i skoro Chuck zdeklarowal sie pokochac to dziecko, to "pchniecie sie" Blair w jego strone jest calkiem zrozumiale. Inna sprawa jezeli chodzi o formę tego wyboru - ucieczka z Chuckiem jako kochankiem do innego kraju (MASAKRA!). Juz lepiej jakby stawila czola sprawie i rozstala sie z Louisem i zyla oficjalnie z Chuckiem. Ale to sa... Trudne Sprawy Very Happy
antiba
antiba
Dan & Date
Dan & Date

Liczba postów : 354

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by joanna1205 on Sro Gru 07, 2011 4:31 pm

Karolina napisał:
LanaLang napisał:
Ania_ napisał:A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....

Mysle, ze mialoby to wiekszy sens, gdyby Chuck juz tam na nia czekal w tym pokoju, a tak to wyszlo rzeczywiscie troche bez sensu Very Happy Ale czy to byl rzeczywiscie problem odcinka, ze trzeba sie nad nim az tak bardzo rozwodzic? Nie wydaje mi sie Razz

A tak btw. Dziewczyny nie znudzily Wam sie juz te wymiany wiecznie tych samych argumentow? Wiadomo, ze to prowadzi do tego samego za kazdym razem: Chuck jest Chuckiem i chocby pocwiartowal Blair na kawalki to i tak ktos stwierdzi na koniec, ze zginela piekna i tragiczna miloscia Razz Oczywiscie przesadzam, wiadomo, ale zarzucanie Danowi, ze jest hipokryta albo, ze w ogole smial sie odezwac kiedy Blair szukala argumentow "za" i "przeciw" swoim KSIECIOM jest juz lekka przesada. To samo zrobilybyscie dla swojej przyjaciolki, gdyby bylyscie na jego miejscu. Pomagalybyscie!

I w tym koncowym rozrachunku uwazam, ze bardzo skrzywdzilyscie Louisa. Nie zapominajcie, ze Blair go na swoj sposob kocha, on nie jest jakims przypadkowym gosciem z dyskoteki, z ktorym Blair zaliczyla wpadke, wiec zabieranie mu dzieciaka za granice do Tokio czy innego miasta byloby zwyczajnym swinstwem ze strony C. i B.

I podsumowujac, to nie Dan i Louis sa najwiekszymi wrogami waszego kochanego Chair, tylko sami zainteresowani! To oni sie krzywdza i rujnuja nawzajem. Namietnosc i gorace uczucie niczego tutaj nie zalatwi, jesli oni sami nie poradza sobie ze swoimi problemami!

Jeżeli wam nie nudzi się wychwalanie pod niebiosa pary, która jako para nigdy nie zaistniała to nam tym bardziej nie nudzi się powtarzanie w kółko tych samych argumentów:)
To, czy Blair kocha Louisa jest moim zdaniem kwestią dyskusyjną, ja tej miłości nie widzę w ogóle. A wyjazd z dzieckiem do Japonii oczywiście nie byłby dobrym rozwiązaniem, nie bardzo tylko rozumiem, w którym miejscu ktokolwiek napisał, że to dobry pomysł. Nie zauważyłam też, żeby ktoś nazywał Louisa i Dana wrogami Chair. Ale możliwe, że nieuważnie czytałam.

Aaa no i powiem tylko w swoim imieniu, że osobiście nie uważam, żeby Dan zachował się jak hipokryta szukając argumentów przeciw KSIĄŻĘTOM (podążam twoim trendem wyróżnienia tego słowa:)) Blair. Jedyne co mu nie wyszło to dobór tych 'minusów': Chuck ma dużo większe grzechy na sumieniu niż rozwiązłość, a Monako jest wyjątkowo bogatym krajem, więc nie wiem, dlaczego Dan sugerował, że bycie księciem tego kraju to jednak nie aż taki big deal.

Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha. Blair od początku drugiego sezonu kocha Chucka, co potwierdziła w aucie mówiąc mu, że tylko jemu może powiedzieć, że go nigdy nie opuści (czy coś w tym stylu). Miłość to nie grypa, którą można ot tak wyleczyć. OK, w międzyczasie zakochała się w księciu, co moim zdaniem mieści się w granicach możliwości uczuciowych w miarę zdrowej osoby. Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza Sad.
joanna1205
joanna1205
Chuck & Dan
Chuck & Dan

Liczba postów : 328

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 5:11 pm

Dla niektorych moze i byl to slaby grzeszek, ale mnie by sie nie podobalo gdybym miala miec partnera, ktory przelecial cale miasto


no ja np.też nie chciałabym...ale patrząc z perspektywy Blair i Chucka i ich wcześniejszych związków to czy przypadkiem ona nie związała się z Chukiem znając jego przeszłość i jego grzeszki?...czyli jeśli by tego nie zaakceptowała (nie, że uważa to za coś dobrego, godnego pochwały albo, że się z tym zgadza ale akceptuje to kim był i kim jest) to nigdy by się z nim nie związała....czyli - jeśli nidgy to nie przeszkadzało Blair to jak Dan teraz może wymieniać to jako minus?...i jeszcze z takim osądem w głosie........
I owszem przyjaciele są też od przedstawiania minusów...ale niestety w tej sytuacji Dan poprostu był śmieszny...więc jeśli nie miał jakichś konkretnych minusów, takich które napradę mogły przeważyć wszystkie plusy to lepiej niech by się wcale nie udzielał...ja już wolałabym żeby Dan jako minus podał, że dziecko może bać się "szatańskiego szeptu" Chucka ... ;D ... przynajmniej bym się pośmiała.....
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by antiba on Sro Gru 07, 2011 5:16 pm

Moze po prostu nie chcial jechac z grubej rury Cool i przypominac jej o zlych rzeczach Very Happy ale nazywanie go hipokryta tak czy siak jest wg mnie troche niesprawiedliwe.

jak najbardziej przyznaje racje - z takim Chuckiem Blair juz byla, wiec argument jest naprawde marny, mimo, ze wiele rzeczy sie od tamtej pory zmienilo.
antiba
antiba
Dan & Date
Dan & Date

Liczba postów : 354

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 3 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach