5x10 Riding in Town Cars with Boys

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down

Jak oceniasz odcinek:

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_lcap56%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_rcap 56% 
[ 37 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_lcap30%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_rcap 30% 
[ 20 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_lcap6%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_rcap 6% 
[ 4 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_lcap5%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_rcap 5% 
[ 3 ]
5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_lcap3%5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Vote_rcap 3% 
[ 2 ]
 
Wszystkich Głosów : 66

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ania_ on Sro Gru 07, 2011 5:17 pm

Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza

ha ha Smile podoba mi się to jak to przedstwiłaśSmile
Ania_
Ania_
OTH & Eden
OTH & Eden

Liczba postów : 1913

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by amorka on Sro Gru 07, 2011 6:13 pm

Abstrahujac od pozostałych kwestii w tym odcinku... to juz pewna sprawa, że dziecko jest Luisa? do niedawna bylam pewna, ze jednak Chucka, a Blair wybrala Luisa, bo wydawal sie byc lepszym materialem na ojca...
amorka
amorka

Liczba postów : 3

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Sro Gru 07, 2011 6:22 pm

Jeszcze coś mi wpadło do głowy. Przecież Dan (o ile się nie mylę) pewnego lata korzystał z czarnego notesiku Chucka, czyż nie?Smile No i nawet pomijając notesik, to i tak niezły z niego Don Juan, trochę tych podbojów na swoim koncie ma - wliczając w to nauczycielką czy aktorkę, więc jest to 'przyganianie kotła garnkowi';D I zaznaczam - naprawdę nie traktuję tego w kategoriach hipokryzji czy wady Dana - jest to dla mnie bardzo zabawny wątek, a to, że Dan powołał się na taki a nie inny fakt w 'minusowaniu' Chucka to dla mnie raczej brak odpowiedniego doboru argumentów (bo miał na talerzu winy dużo większego kalibru) niż kwestia niesłusznych oskarżeń czy hipokryzji;)
Reasumując: wszystko to bardzo mnie śmieszy i nawet nie spodziewałabym się, że zwrócicie na to aż taką uwagęWink Ja tam lubię Chucka jako Casanovę (o ile się w niego nie bawi w trakcie związku z Blair), a już tym bardziej uwielbiam Dana w tym wydaniu, bo zawsze miło i zabawnie jest popatrzeć jak, wydawałoby się, niedoświadczony Samotny Chłopiec łamie niewieście serca;D

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by LanaLang on Sro Gru 07, 2011 6:36 pm

joanna1205 napisał:Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha. Blair od początku drugiego sezonu kocha Chucka, co potwierdziła w aucie mówiąc mu, że tylko jemu może powiedzieć, że go nigdy nie opuści (czy coś w tym stylu). Miłość to nie grypa, którą można ot tak wyleczyć. OK, w międzyczasie zakochała się w księciu, co moim zdaniem mieści się w granicach możliwości uczuciowych w miarę zdrowej osoby. Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza Sad.

Problem tkwi tylko w tym, ze nikt tu Dana w nic nie wciskal! To fani Chair zawsze mysla, ze przedstawianie argumentow przeciw C. lub calemu zwiazkowi Chair oznacza automatycznie wpychanie Blair w ramiona Dana i tym samym atakuja jego, co uwazam za zupelnie niepotrzebne.

Czy to jego wina, ze sie zakochal? Czy to jego wina, ze chce byc dobrym przyjacielem i tym samym pomoc przyjaciolce podjac sluszna decyzje, tym samym uswiadomic jej jakie sa rzeczywiscie atuty czy tez wady kandydatow na ojca jej dziecka ?! A co najistotniejsze ostatecznie rezygnujac z wlasnego szczescia na rzecz szczescia ukochanej! Naprawde zasluzyl sobie na kolejne ataki i wypominanie mu, ze jest hipokryta. W takim razie juz nie wiem co facet musialby zrobic, zeby was zadowolic i znalezc droge do waszego serca.

Zauwazylam to juz ktorys raz z kolei, ze fani Chair sami wplatuja Dana w dyskusje o Chucku, a potem maja pretensje, ze ktos go broni.

LanaLang
LanaLang
Dair & Dan
Dair & Dan

Liczba postów : 265

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Magda on Sro Gru 07, 2011 6:47 pm

Ania_ napisał:
Fakt, fakt, przesłanka, przesłanka, ale wniosku brak Wink Powtórzę, Blair nie poszła do Chucka i nie powiedziała, że chce z nim być. Blair zadzwoniła i prosiła Chucka, żeby podjął za nią decyzję. Później Dan zaprowadził ją do Chucka. Gdzie tu jest jakikolwiek krok ze strony Blair? Ja nie mówię, że ona nie wahała się, mówię, że sama i w sposób jednoznaczny nie podjęła decyzji. Nie wspominam już o tym, że Blair zdecydowała się zadzwonić po tym, jak doszła do wniosku, że Chuck się zmienił i w przeciągu kilku tygodni stał się facetem, którego chciała. W takim razie co, jeżeli nagle Chuck zrobi jakiś błąd? Powtórka z rozrywki? Troszkę jest to dla mnie niedorzeczne. I nie wspominam o dziecku, które zwyczajnie było użyte jako karta przetargowa, z którym mężczyzną ma być.

Ja niestety/stety widzę to inaczej...dla mnie Blair podjęła sama decyzję...i nie ważne, że Dan jej w tym pomógł, i nieważne, że żeby podjąć decyzję musiała zadzwonić do Chucka bo ostatecznie to był jej wybór...jej decyzja...nie Dana i nie Chucka...czy samo zadzwonienie do Chucka nie jest już jej własnym wyborem?...według mnie zadzwoniła wiedząc czego chce ale (o dziwo w końcu Wink) pomyślała o dziecku....

Nie obwiniam go, już mówiłam nie raz. Inaczej sformułuję to, czy szczęście Chucka i Blair trwało długo? I czy w ogóle słowo "szczęście" przewinęło się przez ich rozmowę? Gossip Girl nie łączy cytatu Camusa z tym, że w życiu wybieramy złe samochody Wink No proszę. Oni nie rozmawiają, nawet nie zaczynają rozwiązywać problemu, oni uciekają i planują życie dla siebie i dla dziecka. Co z Louisem? Nagle nie jest ojcem dziecka? Co jest w tym wszystkim jest dobrego?

wow! dobrze, że mieli to szczęście wymalowane na twarzach...i, że przynajmniej Blair zdąrzyła powiedzieć Chuckowi, że go kocha zanim chwilę później z winy kogoś innego roztrzaskali się samochodem o ścianę Wink


Totalnie nie rozumiem, dlaczego Dan jest hipokrytą? Co to ma za znacznie w tamtym momencie? Dan podał argument (przy okazji słaby, znajdą się dużo lepsze Wink) i nie podważymy tego argumentu. Oczywiście, że Dan nie jest święty, nikt nie jest, ale jakie to ma znaczenie w tej sytuacji? Nie rozumiem.

No właśnie...nikt nie jest święty...więc hipokryzja pozostaje hipokryzją ...i według mnie Dan nie powinien wogóle się odzywać w tamtym momencie ani na temat Chucka ani na temat Louisa...mógł wysłuchać i tyle...a jak już tak bardzo chciał "zminusować" Chucka mógł podać lepszy argument.......ale zaraz, niby jaki?... z tego co wiem to Blair wszystko złego co Chuck zrobił wybaczyła mu więc chyba nie może tego używać jako argumentu "przeciw" ... Smile



Wcześniej powiedziałaś, że fakt i fakt. Podsumuję: Blair dzwoni do Chucka i prosi go o to, żeby podjął za nią decyzję. Dan prowadzi Blair do Chucka. Wniosek: Blair podjęła decyzję. Tak? Wink Powtarzam, ja nie mówię, że Blair nie kocha Chucka/nie chce go, ja mówię, że ona nie podjęła samodzielnej, racjonalnej decyzji.

Blair ucieka, nie zwierzając na Louisa. Troszkę chyba niedorzeczne. I mówię to jako fanka Blair.

Jestem chyba zmuszona przytoczyć cytat:

Camus said that life is the sum of our choices. Choose wisely, and fortune smiles upon you. But choose poorly? You never know what price you'll have to pay.

czyli

Camus powiedział, że życie jest sumą naszych wyborów. Wybierz mądrze, to szczęście/fortuna uśmiechnie się do ciebie. A gdy wybierasz źle? Nigdy nie wiesz, jaką cenę będzie musiał zapłacić.

No tak, oni nie podjęli żadnej decyzji i nie ponieśli konsekwencji. O losie Wink

Wydaję mi się, że trochę na siłę chcesz zarzucić coś Danowi w tym odcinku. A on był praktycznie bezbłędny i wyraźnie przedstawiony, jako osoba, której mają „kibicować” widzowie. I chyba tak było, bo większość recenzji wychwala Dana.

Dla mnie jako fanki Blair, naprawdę ciężko, to wszystko oglądać. Dotknęła ją tragedia z powodu kolejnego złego wyboru. Nie wiem jak inaczej może być to przedstawione, by zobaczyć różnicę między Blair np. z sezonu czwartego, a teraz i tego, że CB ponownie dotyka tragedia. Dlaczego nie mogą szczęśliwie i powoli odbudować swojego związku? Dlaczego Blair nie pójdzie do Chucka i nie porozmawia z nim szczerze tak, jak to np. zrobiła w ostatnim odcinku z Danem? Dlaczego kończy w wypadku, po którym najprawdopodobniej straci dziecko, a Chuck walczy o życie? To nic nie znaczy? Naprawdę?

I szczerze powiem, że nie rozumiem fanów CB tutaj, którzy zachwycają się tą sytuacją. Przecież to jest tragedia ich ulubionej pary i to pisanej w sposób komiczny momentami. Myślałam, że nawet tych bardziej „elastycznych” (Wink) fanów zmartwi taka sytuacja, bo co jest dobrego w tym, że w przeciągu dwóch odcinków wracają do siebie, aby rozbić się samochodem uciekając? Co dobrego jest w tym, że zamiast długiej powolnej odbudowy ich relacji, oni w pięć minut schodzą się i decydują się uciec? Zamiast odbudować Chucka przez dłuższy czas, robią to w trzy czy cztery odcinki? Nie rozumiem, a naprawdę staram się to zrozumieć. Na bok tu idą moje preferencje odnośnie par, nie wspomniałam słowem o DB, wspomniałam o Blair, która nie przypomina mi tej Blair, która polubiłam. Naprawdę staram się zrozumieć, jak fani Blair to wszystko znoszą i przyklaskują temu. No chyba, że w większości to fani Chucka są zadowoleni, ale myślę, że jeżeli lubi się jakąś parę, to sympatia rozkłada się mniej więcej na pół, może się mylę, nie wiem.

joanna1205 napisał:
Karolina napisał:
LanaLang napisał:
Ania_ napisał:A tak wogóle to może mi ktoś wyjaśnić dlaczego Dan zawiązał oczy Blair ...przecież nie była to żadna niespodzianka typu "surprise!!! jak ci się podoba wyremontowany pokój dla dziecka?!" Wink...więc po co?...może ja czegoś tam poprostu nie zrozumiałam.....

Mysle, ze mialoby to wiekszy sens, gdyby Chuck juz tam na nia czekal w tym pokoju, a tak to wyszlo rzeczywiscie troche bez sensu Very Happy Ale czy to byl rzeczywiscie problem odcinka, ze trzeba sie nad nim az tak bardzo rozwodzic? Nie wydaje mi sie Razz

A tak btw. Dziewczyny nie znudzily Wam sie juz te wymiany wiecznie tych samych argumentow? Wiadomo, ze to prowadzi do tego samego za kazdym razem: Chuck jest Chuckiem i chocby pocwiartowal Blair na kawalki to i tak ktos stwierdzi na koniec, ze zginela piekna i tragiczna miloscia Razz Oczywiscie przesadzam, wiadomo, ale zarzucanie Danowi, ze jest hipokryta albo, ze w ogole smial sie odezwac kiedy Blair szukala argumentow "za" i "przeciw" swoim KSIECIOM jest juz lekka przesada. To samo zrobilybyscie dla swojej przyjaciolki, gdyby bylyscie na jego miejscu. Pomagalybyscie!

I w tym koncowym rozrachunku uwazam, ze bardzo skrzywdzilyscie Louisa. Nie zapominajcie, ze Blair go na swoj sposob kocha, on nie jest jakims przypadkowym gosciem z dyskoteki, z ktorym Blair zaliczyla wpadke, wiec zabieranie mu dzieciaka za granice do Tokio czy innego miasta byloby zwyczajnym swinstwem ze strony C. i B.

I podsumowujac, to nie Dan i Louis sa najwiekszymi wrogami waszego kochanego Chair, tylko sami zainteresowani! To oni sie krzywdza i rujnuja nawzajem. Namietnosc i gorace uczucie niczego tutaj nie zalatwi, jesli oni sami nie poradza sobie ze swoimi problemami!

Jeżeli wam nie nudzi się wychwalanie pod niebiosa pary, która jako para nigdy nie zaistniała to nam tym bardziej nie nudzi się powtarzanie w kółko tych samych argumentów:)
To, czy Blair kocha Louisa jest moim zdaniem kwestią dyskusyjną, ja tej miłości nie widzę w ogóle. A wyjazd z dzieckiem do Japonii oczywiście nie byłby dobrym rozwiązaniem, nie bardzo tylko rozumiem, w którym miejscu ktokolwiek napisał, że to dobry pomysł. Nie zauważyłam też, żeby ktoś nazywał Louisa i Dana wrogami Chair. Ale możliwe, że nieuważnie czytałam.

Aaa no i powiem tylko w swoim imieniu, że osobiście nie uważam, żeby Dan zachował się jak hipokryta szukając argumentów przeciw KSIĄŻĘTOM (podążam twoim trendem wyróżnienia tego słowa:)) Blair. Jedyne co mu nie wyszło to dobór tych 'minusów': Chuck ma dużo większe grzechy na sumieniu niż rozwiązłość, a Monako jest wyjątkowo bogatym krajem, więc nie wiem, dlaczego Dan sugerował, że bycie księciem tego kraju to jednak nie aż taki big deal.

Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha.

W tym wypadku mówimy o parze CB, a nie o DB. Bez związku akurat, nie wiem dlaczego fani CB mają tendencję do odbierania wszystkiego przeciwko nim z zaznaczeniem, że to musi mieć związek z Danem, czy DB. Naprawdę nie mam pojęcia Wink






_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Magda
Magda
Admin & Dan
Admin & Dan

Liczba postów : 3659

http://twojeseriale.forumpl.net

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ella on Sro Gru 07, 2011 8:19 pm

Przecież Chuck z Blair schodzili się całe 2 pierwsze sezony, więc teraz nie widzę nic złego w ich zejściu się w ciągu 5 minut. Blair sama podjęła decyzję dzwoniąc do Chucka z pytaniem czy mógłby pokochać nieswoje dziecko, to była jej deklaracja, że chce z nim być. Chuck się wycofał. Dopiero po rozmowie z Lily uświadomił sobie, że bez względu na wszystko chce być z Blair. Wypadek to jak dla mnie pomysł tylko i wyłącznie na podkręcenie fabuły nudnego sezonu a nie dowód to, że związek CB jest naznaczony fatum.
Ella
Ella
Chair & Chuck
Chair & Chuck

Liczba postów : 795

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Kasia on Sro Gru 07, 2011 8:22 pm

Ja to odbieram raczej tak, że sezon jest nudny właśnie ze względu na to schodzenie się i rozchodzenie. Czy raczej kombinatorstwo w tej kwestii.
Więc nie wiem co to by miało podkręcić..
Poza tym chyba od pierwszych dwóch sezonów postaci powinny się trochę rozwinąć, a nie wciąż robić to samo, nie uważasz?
Kasia
Kasia
Dan & Klaine
Dan & Klaine

Liczba postów : 5036

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Ella on Sro Gru 07, 2011 8:31 pm

Myślę, że po wycofaniu z serialu Vanessy, Jenny to jest za mało kobiet na bohaterów serialu i nie bardzo jest kogo z kim parować. Przydałaby się jakaś świeża krew.
Ella
Ella
Chair & Chuck
Chair & Chuck

Liczba postów : 795

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Gigi on Sro Gru 07, 2011 8:33 pm

no Ewka mogłaby wrócić i wróciłby seksowny Saint Chuckles yes please Very Happy Very Happy

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by frejabeha on Sro Gru 07, 2011 8:34 pm

Karolina napisał:Jeszcze coś mi wpadło do głowy. Przecież Dan (o ile się nie mylę) pewnego lata korzystał z czarnego notesiku Chucka, czyż nie?Smile No i nawet pomijając notesik, to i tak niezły z niego Don Juan, trochę tych podbojów na swoim koncie ma - wliczając w to nauczycielką czy aktorkę, więc jest to 'przyganianie kotła garnkowi';D I zaznaczam - naprawdę nie traktuję tego w kategoriach hipokryzji czy wady Dana - jest to dla mnie bardzo zabawny wątek, a to, że Dan powołał się na taki a nie inny fakt w 'minusowaniu' Chucka to dla mnie raczej brak odpowiedniego doboru argumentów (bo miał na talerzu winy dużo większego kalibru) niż kwestia niesłusznych oskarżeń czy hipokryzji;)
Reasumując: wszystko to bardzo mnie śmieszy i nawet nie spodziewałabym się, że zwrócicie na to aż taką uwagęWink Ja tam lubię Chucka jako Casanovę (o ile się w niego nie bawi w trakcie związku z Blair), a już tym bardziej uwielbiam Dana w tym wydaniu, bo zawsze miło i zabawnie jest popatrzeć jak, wydawałoby się, niedoświadczony Samotny Chłopiec łamie niewieście serca;D

Nie, Dan nie korzystał z notesiku Chuck'a, to był Nate. Po za tym nauczycielka była chyba jedynym przewinieniem ze strony Dana, jeżeli chodzi o miłość (jeżeli można to nazwać przewinieniem). A co do aktorki ( to chyba było w trzecim sezonie, prawda?) to był to normalny związek. Proszę nie sprowadzajcie mi Dana do poziomu Chuck'a i nie piszcie "przyganiał kocioł garnkowi". Wybaczcie, ale podczas gdy Dan jest pozytywną postacią od 1 sezonu, to Chuck bywał prawdziwym idiotą. Ranił siebie i wszystkich wokół.
Tak sobie czytam w zasadzie bez włączania się w dyskusję, bo po prostu powtarzałabym cały czas to co pisze Someonelikeyou, więc to chyba nie ma sensu Wink. Wydaje mi się tylko, że fanki Chair na siłę próbują przedstawić Dana, jako negatywnego bohatera. Cała jego scena rozmowy i "punktowania" zalet obu "idealnych" mężczyzn Blair ukazała tylko, że Dan jest najzwyczajniej w świecie zazdrosny o Blair. Uważam, że to normalny odruch.
Tyle, że Dan potrafi oddać Blair w ręce innego, zwracając uwagę tylko na jej szczęście (albo jego wizje o nim). Niestety Chuck jest moim zdaniem po raz kolejny egoistyczny, najpierw dając odejść Blair, a potem przyciągając ją znowu do siebie. Nie widzę konsekwencji w jego postępowaniu.

Nie zrozumcie mnie źle, kocham Chair. Zawsze będę, bo uważam, że to jedna z lepszych serialowych par (mieli tyle świetnych momentów, że chyba nie starczyłoby mi zeszytu, żeby je wypisać). Tyle, że ja ciągle uwielbiam ich razem z 1 i 2 sezonu. 3 i 4 sezon moim zdaniem pokazał, że "wszystko co dobre szybko się kończy" i czasami trzeba odpuścić i pozwolić drugiej osobie odejść. Nie mówię o przekreślaniu wszystkiego, bo jak Blair kiedyś powiedziała, jej świat nie był by jej światem bez Chucka w nim. Myślę tylko, że oboje powinni spróbować odciąć się od przeszłości i ruszyć dalej. Dla własnego dobra.
frejabeha
frejabeha
Dan & Derick
Dan & Derick

Liczba postów : 791

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Kasia on Sro Gru 07, 2011 8:38 pm

Okej, chyba jestem niewidzialna bo Ella mnie zignorowała, no ale nic Very Happy
Dostaliśmy nową Ivy, z tego co słyszałam to w zamian za Vanessę.
Kasia
Kasia
Dan & Klaine
Dan & Klaine

Liczba postów : 5036

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Gigi on Sro Gru 07, 2011 8:39 pm

frejabeha napisał:
Karolina napisał:Jeszcze coś mi wpadło do głowy. Przecież Dan (o ile się nie mylę) pewnego lata korzystał z czarnego notesiku Chucka, czyż nie?Smile No i nawet pomijając notesik, to i tak niezły z niego Don Juan, trochę tych podbojów na swoim koncie ma - wliczając w to nauczycielką czy aktorkę, więc jest to 'przyganianie kotła garnkowi';D I zaznaczam - naprawdę nie traktuję tego w kategoriach hipokryzji czy wady Dana - jest to dla mnie bardzo zabawny wątek, a to, że Dan powołał się na taki a nie inny fakt w 'minusowaniu' Chucka to dla mnie raczej brak odpowiedniego doboru argumentów (bo miał na talerzu winy dużo większego kalibru) niż kwestia niesłusznych oskarżeń czy hipokryzji;)
Reasumując: wszystko to bardzo mnie śmieszy i nawet nie spodziewałabym się, że zwrócicie na to aż taką uwagęWink Ja tam lubię Chucka jako Casanovę (o ile się w niego nie bawi w trakcie związku z Blair), a już tym bardziej uwielbiam Dana w tym wydaniu, bo zawsze miło i zabawnie jest popatrzeć jak, wydawałoby się, niedoświadczony Samotny Chłopiec łamie niewieście serca;D

Nie, Dan nie korzystał z notesiku Chuck'a, to był Nate. Po za tym nauczycielka była chyba jedynym przewinieniem ze strony Dana, jeżeli chodzi o miłość (jeżeli można to nazwać przewinieniem). A co do aktorki ( to chyba było w trzecim sezonie, prawda?) to był to normalny związek. Proszę nie sprowadzajcie mi Dana do poziomu Chuck'a i nie piszcie "przyganiał kocioł garnkowi". Wybaczcie, ale podczas gdy Dan jest pozytywną postacią od 1 sezonu, to Chuck bywał prawdziwym idiotą. Ranił siebie i wszystkich wokół.
Tak sobie czytam w zasadzie bez włączania się w dyskusję, bo po prostu powtarzałabym cały czas to co pisze Someonelikeyou, więc to chyba nie ma sensu Wink. Wydaje mi się tylko, że fanki Chair na siłę próbują przedstawić Dana, jako negatywnego bohatera. Cała jego scena rozmowy i "punktowania" zalet obu "idealnych" mężczyzn Blair ukazała tylko, że Dan jest najzwyczajniej w świecie zazdrosny o Blair. Uważam, że to normalny odruch.
Tyle, że Dan potrafi oddać Blair w ręce innego, zwracając uwagę tylko na jej szczęście (albo jego wizje o nim). Niestety Chuck jest moim zdaniem po raz kolejny egoistyczny, najpierw dając odejść Blair, a potem przyciągając ją znowu do siebie. Nie widzę konsekwencji w jego postępowaniu.

Nie zrozumcie mnie źle, kocham Chair. Zawsze będę, bo uważam, że to jedna z lepszych serialowych par (mieli tyle świetnych momentów, że chyba nie starczyłoby mi zeszytu, żeby je wypisać). Tyle, że ja ciągle uwielbiam ich razem z 1 i 2 sezonu. 3 i 4 sezon moim zdaniem pokazał, że "wszystko co dobre szybko się kończy" i czasami trzeba odpuścić i pozwolić drugiej osobie odejść. Nie mówię o przekreślaniu wszystkiego, bo jak Blair kiedyś powiedziała, jej świat nie był by jej światem bez Chucka w nim. Myślę tylko, że oboje powinni spróbować odciąć się od przeszłości i ruszyć dalej. Dla własnego dobra.

nailed it Very Happy co za dużo to nie zdrowo mam taką samą opinię Razz tylko Chuck i Blair spiknęli się a już oczywiście trzeba modlić się o ich życie Very Happy Very Happy

poza tym z tym Danem to w ogóle nie podlega dyskusji Dan trzyma poziom i pion chociaż moim zdaniem był trochę zapatrzony w siebie w pierwszym sezonie i za nim nie przepadałam ale teraz to jedyna normalna i pozytywna postać sorry ale porównania do Saint Chucklesa nie są na miejscu nawet Very Happy Very Happy

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by antiba on Sro Gru 07, 2011 8:40 pm

frejabeha napisał:

Wydaje mi się tylko, że fanki Chair na siłę próbują przedstawić Dana, jako negatywnego bohatera.

Z reszta wypowiedzi sie zgadzam, ale z tym akurat nie Wink nie sadze, ze fanki probuja przedstawic Dana jako negatywnego bohatera, bo przeciez wiekszosc wypowiadajacych sie go bardzo chwalila. Jasne - pewnie wola postać Chucka od Dana, ale nie uwazam, by to przyczepianie sie do argumentu na minus mialo byc rownoznaczne z ukazaniem go jako zlego bohatera.
antiba
antiba
Dan & Date
Dan & Date

Liczba postów : 354

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Gigi on Sro Gru 07, 2011 8:45 pm

sorry ale uważam że zwyczajnie brakuje argumentów jeżeli przerzuca się na Dana cóż WHAT IS LIFE?? Very Happy Very Happy

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by joanna1205 on Sro Gru 07, 2011 8:50 pm

LanaLang napisał:
joanna1205 napisał:Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha. Blair od początku drugiego sezonu kocha Chucka, co potwierdziła w aucie mówiąc mu, że tylko jemu może powiedzieć, że go nigdy nie opuści (czy coś w tym stylu). Miłość to nie grypa, którą można ot tak wyleczyć. OK, w międzyczasie zakochała się w księciu, co moim zdaniem mieści się w granicach możliwości uczuciowych w miarę zdrowej osoby. Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza Sad.

Problem tkwi tylko w tym, ze nikt tu Dana w nic nie wciskal! To fani Chair zawsze mysla, ze przedstawianie argumentow przeciw C. lub calemu zwiazkowi Chair oznacza automatycznie wpychanie Blair w ramiona Dana i tym samym atakuja jego, co uwazam za zupelnie niepotrzebne.

Czy to jego wina, ze sie zakochal? Czy to jego wina, ze chce byc dobrym przyjacielem i tym samym pomoc przyjaciolce podjac sluszna decyzje, tym samym uswiadomic jej jakie sa rzeczywiscie atuty czy tez wady kandydatow na ojca jej dziecka ?! A co najistotniejsze ostatecznie rezygnujac z wlasnego szczescia na rzecz szczescia ukochanej! Naprawde zasluzyl sobie na kolejne ataki i wypominanie mu, ze jest hipokryta. W takim razie juz nie wiem co facet musialby zrobic, zeby was zadowolic i znalezc droge do waszego serca.

Zauwazylam to juz ktorys raz z kolei, ze fani Chair sami wplatuja Dana w dyskusje o Chucku, a potem maja pretensje, ze ktos go broni.

Absolutnie, złego słowa na Dana nie napisałam. Ba! Przyklasnęłam nawet jego postępowaniu w ostatnim odcinku. Porządny z niego facet, i ja akurat nie czepiałabym się jego argumentów przeciwko Chuckowi. Blair spytała, on odpowiedział jak uważał. W końcu to była sama prawda Smile. i osobiście bardzo lubię postać Dana, w związku z czym serce mi pęka kiedy widzę, jak boryka się z uczuciami do Blair. Nieodwzajemniona miłość, paskudna sprawa i nikomu tego nie życzę. Dziwi mnie więc, że fani Dana tak zachwycają się jego relacją z Blair, bo wysłuchiwanie o jej sercowych rozterkach, tym bardziej, że przedmiotem tych rozterek nigdy nie był, nie może być przyjemne. A Chuck pojawia się w tej dyskusji siłą rzeczy, bo jeśli nagrodą za obecne cierpienia Dana ma być związek z Blair w jakiejś nieokreślonej przyszłości, to starała się wytłumaczyć dlaczego moim zdaniem jest on mało prawdopodobny.
joanna1205
joanna1205
Chuck & Dan
Chuck & Dan

Liczba postów : 328

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Go?? on Sro Gru 07, 2011 8:55 pm

antiba napisał:
frejabeha napisał:

Wydaje mi się tylko, że fanki Chair na siłę próbują przedstawić Dana, jako negatywnego bohatera.

Z reszta wypowiedzi sie zgadzam, ale z tym akurat nie Wink nie sadze, ze fanki probuja przedstawic Dana jako negatywnego bohatera, bo przeciez wiekszosc wypowiadajacych sie go bardzo chwalila. Jasne - pewnie wola postać Chucka od Dana, ale nie uwazam, by to przyczepianie sie do argumentu na minus mialo byc rownoznaczne z ukazaniem go jako zlego bohatera.

Zgadzam się w 100% z Antiba, tzn wiadomo, myślę, że czasem i fani Chair jak i fani Dair przesadzają w obronie swoich bohaterów, ale myślę, że jednak większość osób patrzy na to dość obiektywnie. Jeszcze nie oglądałam odcinka, pewnie zabiorę się za niego dopiero w weekend i wtedy będę mogła tak naprawdę coś sensownego napisać, ale czytając niektóre komentarze mam taki wyraz twarzy: affraid
To jest serial, dużo sytuacji jest wyolbrzymionych, a widzę, że coraz bardziej każdy podchodzi do tego cholernie emocjonalnie Smile Małych sprzeczek na forum nie brakuję, a przecież liczy się dobra zabawa i miła rozmowa Very Happy

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Gigi on Sro Gru 07, 2011 9:00 pm

jak można nie zachwycać się tym

[You must be registered and logged in to see this image.]

?? Razz

z jednej strony szkoda że Blair nic nie wie Sad ale rozumiem dramadramadramadramadrama :/ :/

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Karolina on Sro Gru 07, 2011 9:08 pm

frejabeha napisał:
Karolina napisał:Jeszcze coś mi wpadło do głowy. Przecież Dan (o ile się nie mylę) pewnego lata korzystał z czarnego notesiku Chucka, czyż nie?Smile No i nawet pomijając notesik, to i tak niezły z niego Don Juan, trochę tych podbojów na swoim koncie ma - wliczając w to nauczycielką czy aktorkę, więc jest to 'przyganianie kotła garnkowi';D I zaznaczam - naprawdę nie traktuję tego w kategoriach hipokryzji czy wady Dana - jest to dla mnie bardzo zabawny wątek, a to, że Dan powołał się na taki a nie inny fakt w 'minusowaniu' Chucka to dla mnie raczej brak odpowiedniego doboru argumentów (bo miał na talerzu winy dużo większego kalibru) niż kwestia niesłusznych oskarżeń czy hipokryzji;)
Reasumując: wszystko to bardzo mnie śmieszy i nawet nie spodziewałabym się, że zwrócicie na to aż taką uwagęWink Ja tam lubię Chucka jako Casanovę (o ile się w niego nie bawi w trakcie związku z Blair), a już tym bardziej uwielbiam Dana w tym wydaniu, bo zawsze miło i zabawnie jest popatrzeć jak, wydawałoby się, niedoświadczony Samotny Chłopiec łamie niewieście serca;D

Nie, Dan nie korzystał z notesiku Chuck'a, to był Nate. Po za tym nauczycielka była chyba jedynym przewinieniem ze strony Dana, jeżeli chodzi o miłość (jeżeli można to nazwać przewinieniem). A co do aktorki ( to chyba było w trzecim sezonie, prawda?) to był to normalny związek. Proszę nie sprowadzajcie mi Dana do poziomu Chuck'a i nie piszcie "przyganiał kocioł garnkowi". Wybaczcie, ale podczas gdy Dan jest pozytywną postacią od 1 sezonu, to Chuck bywał prawdziwym idiotą. Ranił siebie i wszystkich wokół.
Tak sobie czytam w zasadzie bez włączania się w dyskusję, bo po prostu powtarzałabym cały czas to co pisze Someonelikeyou, więc to chyba nie ma sensu Wink. Wydaje mi się tylko, że fanki Chair na siłę próbują przedstawić Dana, jako negatywnego bohatera. Cała jego scena rozmowy i "punktowania" zalet obu "idealnych" mężczyzn Blair ukazała tylko, że Dan jest najzwyczajniej w świecie zazdrosny o Blair. Uważam, że to normalny odruch.
Tyle, że Dan potrafi oddać Blair w ręce innego, zwracając uwagę tylko na jej szczęście (albo jego wizje o nim). Niestety Chuck jest moim zdaniem po raz kolejny egoistyczny, najpierw dając odejść Blair, a potem przyciągając ją znowu do siebie. Nie widzę konsekwencji w jego postępowaniu.

Nie zrozumcie mnie źle, kocham Chair. Zawsze będę, bo uważam, że to jedna z lepszych serialowych par (mieli tyle świetnych momentów, że chyba nie starczyłoby mi zeszytu, żeby je wypisać). Tyle, że ja ciągle uwielbiam ich razem z 1 i 2 sezonu. 3 i 4 sezon moim zdaniem pokazał, że "wszystko co dobre szybko się kończy" i czasami trzeba odpuścić i pozwolić drugiej osobie odejść. Nie mówię o przekreślaniu wszystkiego, bo jak Blair kiedyś powiedziała, jej świat nie był by jej światem bez Chucka w nim. Myślę tylko, że oboje powinni spróbować odciąć się od przeszłości i ruszyć dalej. Dla własnego dobra.

Ja piszę swoje, a ty swoje. Posłużę się więc caps lockiem: NIE MIAŁAM NAJMNIEJSZEGO ZAMIARU ATAKOWAĆ DANA. Napisałam chyba całkiem wyraźnie, że nie mam mu za złe tego, co powiedział Blair w ostatnim odcinku. Ja naprawdę lubię Dana. Nie rozumiem więc dlaczego (i jakim sposobem) znowu go atakuję.
Co do notesiku - możliwe, że się pomyliłam, pamięć mam wyjątkowo krótką. Ale w jedne wakacje Dan chyba szalał, nie? Była taka scena na jakimś przyjęciu (w białych strojach), gdy dwie dziewczyny, z którymi się przespał wylewają na niego drinki. Czy znowu coś mi się pomyliło? Poza tym, czy ja napisałam, że romans z nauczycielką czy związek z aktorką to jest jakieś przewinienie? Ja lubiłam oba te wątki. I posługując się jakże pięknym staropolskim frazeologizmem o kotle i garnku nie miałam nic złego na myśli:) Nie wiem dlaczego wszystko musicie zaraz brać na poważnie i robić ze mnie jakiegoś prześladowcę Dana.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by QueenB. on Sro Gru 07, 2011 9:12 pm

pfff, jak możecie tak spokojnie pisać"że dobrze jak Blair poroni itd." dziewczyny litości, to okropne...Oczywiście bardzo jestem za Chuckiem i Blair i popłakałam się jak zobaczyłam te promo, ale pomyślcie o Lousie, on nigdy nie zranił Blair, knuł intrygi, bo bał się, że może ją stracić. A wracając do dziecka, to szkoda mi go, nikogo ono nie interesuje, wszyscy mają je w dupie, no Louis tam od czasu do czasu sobie o nim przypomni...ten księciunio to ma przeje*bane, jego narzeczona zdradza go ze swoim byłym, poroni mu dziecko a do tego spierniczy potem sprzed ołtarza,do Chucka od którego dostała w ryj, który zdradził ją z jej najgorszym wrogiem Jenny i który sprzedał ją za hotel! Uwielbiam Chucka i Blair, wzruszają mnie ich sceny i chce by byli razem, ale to wszystko jest za bardzo pokręcone, już nawet Dan jest dla Blair lepszy, bo ją kocha i nigdy jej nie skrzywdził... a co do kochanej Blair-porażka, tak się zachowuje dorosła kobieta? Już Wam powiem, że Serena jest w tym sezonie dojrzalsza. A Ivy-Charlie lubię ją! Podoba mi się jej wątek i szkoda mi jej. Nate to wciąż ten sam nudny, mega przystojny Nate, ah bym zapomniała- Nate szefuncio pokrzywdzony hihi:)

QueenB.

Liczba postów : 2

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by QueenB. on Sro Gru 07, 2011 9:14 pm

a Dan wygląda jak Michael Jackson Razz

QueenB.

Liczba postów : 2

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by LanaLang on Sro Gru 07, 2011 9:18 pm

joanna1205 napisał:
LanaLang napisał:
joanna1205 napisał:Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha. Blair od początku drugiego sezonu kocha Chucka, co potwierdziła w aucie mówiąc mu, że tylko jemu może powiedzieć, że go nigdy nie opuści (czy coś w tym stylu). Miłość to nie grypa, którą można ot tak wyleczyć. OK, w międzyczasie zakochała się w księciu, co moim zdaniem mieści się w granicach możliwości uczuciowych w miarę zdrowej osoby. Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza Sad.

Problem tkwi tylko w tym, ze nikt tu Dana w nic nie wciskal! To fani Chair zawsze mysla, ze przedstawianie argumentow przeciw C. lub calemu zwiazkowi Chair oznacza automatycznie wpychanie Blair w ramiona Dana i tym samym atakuja jego, co uwazam za zupelnie niepotrzebne.

Czy to jego wina, ze sie zakochal? Czy to jego wina, ze chce byc dobrym przyjacielem i tym samym pomoc przyjaciolce podjac sluszna decyzje, tym samym uswiadomic jej jakie sa rzeczywiscie atuty czy tez wady kandydatow na ojca jej dziecka ?! A co najistotniejsze ostatecznie rezygnujac z wlasnego szczescia na rzecz szczescia ukochanej! Naprawde zasluzyl sobie na kolejne ataki i wypominanie mu, ze jest hipokryta. W takim razie juz nie wiem co facet musialby zrobic, zeby was zadowolic i znalezc droge do waszego serca.

Zauwazylam to juz ktorys raz z kolei, ze fani Chair sami wplatuja Dana w dyskusje o Chucku, a potem maja pretensje, ze ktos go broni.

Absolutnie, złego słowa na Dana nie napisałam. Ba! Przyklasnęłam nawet jego postępowaniu w ostatnim odcinku. Porządny z niego facet, i ja akurat nie czepiałabym się jego argumentów przeciwko Chuckowi. Blair spytała, on odpowiedział jak uważał. W końcu to była sama prawda Smile. i osobiście bardzo lubię postać Dana, w związku z czym serce mi pęka kiedy widzę, jak boryka się z uczuciami do Blair. Nieodwzajemniona miłość, paskudna sprawa i nikomu tego nie życzę. Dziwi mnie więc, że fani Dana tak zachwycają się jego relacją z Blair, bo wysłuchiwanie o jej sercowych rozterkach, tym bardziej, że przedmiotem tych rozterek nigdy nie był, nie może być przyjemne. A Chuck pojawia się w tej dyskusji siłą rzeczy, bo jeśli nagrodą za obecne cierpienia Dana ma być związek z Blair w jakiejś nieokreślonej przyszłości, to starała się wytłumaczyć dlaczego moim zdaniem jest on mało prawdopodobny.

Nie chodzilo o Ciebie. Odnioslam sie jedynie do Twojej wypowiedzi bo zaczelas od tego, ze zapominamy, ze Blair nie kocha Dana. Chodzilo mi bardziej o to, ze nie o Danie to dyskusja, a znalazl sie on tu jedynie za sprawa osob, ktore zaczely mu zarzucac hipokryzje.

I nie zgodze sie z tym, ze fani Chair nie atakuja Dana bo zwykle kiedy zaczyna brakowac argumentow na obrone Chucka, jego fanki zaczynaja pisac negatywne rzeczy na temat Dana, a przeciez te dwie osoby nie sa w zaden sposob ze soba powiazane. Cenie sobie rzeczowa dyskusje, ale nie lubie kiedy Bogu ducha winna osoba zostaje zmieszana z blotem za grzechy innych ludzi Wink A jeszcze bardziej nie moge zniesc wypowiedzi w stylu "Nie wiem jak mozna lubic DB" albo o zgrozo "Chuck jest taki i smaki, Chair to najlepszy watek bo oni sie przeciez kochaja, a w ogole to Dair nie ma racji bytu i jest beznadziejne" .... Niestety, ale to przewaznie fani Chair wplataja we wszystko Dair. To wy pozwalacie im istniec jakby nie bylo Wink
LanaLang
LanaLang
Dair & Dan
Dair & Dan

Liczba postów : 265

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Go?? on Sro Gru 07, 2011 9:31 pm

LanaLang napisał:

I nie zgodze sie z tym, ze fani Chair nie atakuja Dana bo zwykle kiedy zaczyna brakowac argumentow na obrone Chucka, jego fanki zaczynaja pisac negatywne rzeczy na temat Dana, a przeciez te dwie osoby nie sa w zaden sposob ze soba powiazane. Cenie sobie rzeczowa dyskusje, ale nie lubie kiedy Bogu ducha winna osoba zostaje zmieszana z blotem za grzechy innych ludzi Wink A jeszcze bardziej nie moge zniesc wypowiedzi w stylu "Nie wiem jak mozna lubic DB" albo o zgrozo "Chuck jest taki i smaki, Chair to najlepszy watek bo oni sie przeciez kochaja, a w ogole to Dair nie ma racji bytu i jest beznadziejne" .... Niestety, ale to przewaznie fani Chair wplataja we wszystko Dair. To wy pozwalacie im istniec jakby nie bylo Wink

Trochę to niesprawiedliwe uogólnienie, bo tak samo jedna jak i druga strona tak robi. Pojawiają się takie komentarze: "Nie wiem jak mozna lubic DB", ale również :" Jak można nie widzieć potencjału DB??" , "Jak można jeszcze wierzyć w to, że B i C stworzą jeszcze prawdziwy związek?" .
Uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania i nikt tak naprawdę nie powinien robić szczególnej nagonki na kogoś, kto ma inne zdanie od niego. Ja jestem fanką Chair, ale Dana naprawdę bardzo lubię, może we wcześniejszych sezonach mnie czasem denerwował, ale tak naprawdę jak każdy bohater tego serialu, miał lepsze i gorsze chwile.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by joanna1205 on Sro Gru 07, 2011 9:32 pm

LanaLang napisał:
joanna1205 napisał:
LanaLang napisał:
joanna1205 napisał:Tak sobie czytam to wzajemne przerzucanie się argumentami, i mam wrażenie, że gdzieś zgubił się najpoważniejszy argument: Blair Dana nie kocha. Blair od początku drugiego sezonu kocha Chucka, co potwierdziła w aucie mówiąc mu, że tylko jemu może powiedzieć, że go nigdy nie opuści (czy coś w tym stylu). Miłość to nie grypa, którą można ot tak wyleczyć. OK, w międzyczasie zakochała się w księciu, co moim zdaniem mieści się w granicach możliwości uczuciowych w miarę zdrowej osoby. Ale pakowanie jeszcze Dana, w to jej i tak już zapchane serduszko, przypomina mi trochę wciskanie na siłę kaszki małemu dziecku, bo kaszka zdrowa. Cóż z tego że zdrowa, skoro ja jej nie lubię? Całe szczęście Dan wykazał się rozsądkiem i darował Blair kolejną bombę emocjonalną, za co ma duży plus i może świadczyć o szczerości jego uczuć. No trudno, jest to miłość nieodwzajemniona, ale przecież nie pierwsza i nie ostatnia jaka się zdarza Sad.

Problem tkwi tylko w tym, ze nikt tu Dana w nic nie wciskal! To fani Chair zawsze mysla, ze przedstawianie argumentow przeciw C. lub calemu zwiazkowi Chair oznacza automatycznie wpychanie Blair w ramiona Dana i tym samym atakuja jego, co uwazam za zupelnie niepotrzebne.

Czy to jego wina, ze sie zakochal? Czy to jego wina, ze chce byc dobrym przyjacielem i tym samym pomoc przyjaciolce podjac sluszna decyzje, tym samym uswiadomic jej jakie sa rzeczywiscie atuty czy tez wady kandydatow na ojca jej dziecka ?! A co najistotniejsze ostatecznie rezygnujac z wlasnego szczescia na rzecz szczescia ukochanej! Naprawde zasluzyl sobie na kolejne ataki i wypominanie mu, ze jest hipokryta. W takim razie juz nie wiem co facet musialby zrobic, zeby was zadowolic i znalezc droge do waszego serca.

Zauwazylam to juz ktorys raz z kolei, ze fani Chair sami wplatuja Dana w dyskusje o Chucku, a potem maja pretensje, ze ktos go broni.

Absolutnie, złego słowa na Dana nie napisałam. Ba! Przyklasnęłam nawet jego postępowaniu w ostatnim odcinku. Porządny z niego facet, i ja akurat nie czepiałabym się jego argumentów przeciwko Chuckowi. Blair spytała, on odpowiedział jak uważał. W końcu to była sama prawda Smile. i osobiście bardzo lubię postać Dana, w związku z czym serce mi pęka kiedy widzę, jak boryka się z uczuciami do Blair. Nieodwzajemniona miłość, paskudna sprawa i nikomu tego nie życzę. Dziwi mnie więc, że fani Dana tak zachwycają się jego relacją z Blair, bo wysłuchiwanie o jej sercowych rozterkach, tym bardziej, że przedmiotem tych rozterek nigdy nie był, nie może być przyjemne. A Chuck pojawia się w tej dyskusji siłą rzeczy, bo jeśli nagrodą za obecne cierpienia Dana ma być związek z Blair w jakiejś nieokreślonej przyszłości, to starała się wytłumaczyć dlaczego moim zdaniem jest on mało prawdopodobny.

Nie chodzilo o Ciebie. Odnioslam sie jedynie do Twojej wypowiedzi bo zaczelas od tego, ze zapominamy, ze Blair nie kocha Dana. Chodzilo mi bardziej o to, ze nie o Danie to dyskusja, a znalazl sie on tu jedynie za sprawa osob, ktore zaczely mu zarzucac hipokryzje.

I nie zgodze sie z tym, ze fani Chair nie atakuja Dana bo zwykle kiedy zaczyna brakowac argumentow na obrone Chucka, jego fanki zaczynaja pisac negatywne rzeczy na temat Dana, a przeciez te dwie osoby nie sa w zaden sposob ze soba powiazane. Cenie sobie rzeczowa dyskusje, ale nie lubie kiedy Bogu ducha winna osoba zostaje zmieszana z blotem za grzechy innych ludzi Wink A jeszcze bardziej nie moge zniesc wypowiedzi w stylu "Nie wiem jak mozna lubic DB" albo o zgrozo "Chuck jest taki i smaki, Chair to najlepszy watek bo oni sie przeciez kochaja, a w ogole to Dair nie ma racji bytu i jest beznadziejne" .... Niestety, ale to przewaznie fani Chair wplataja we wszystko Dair. To wy pozwalacie im istniec jakby nie bylo Wink

Oj, małe sprostowanie - nie nazwałabym się fanką Chair. Żył sobie nie podetnę jak nie będą razem Smile. Ale nie lubię kiedy ktoś robi ze mnie głąba - skoro przez trzy sezony scenarzyści przedstawiali ich uczucie jako "big love" to grzecznie proszę o konsekwencję.
joanna1205
joanna1205
Chuck & Dan
Chuck & Dan

Liczba postów : 328

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Gigi on Sro Gru 07, 2011 9:38 pm

QueenB. napisał:pfff, jak możecie tak spokojnie pisać"że dobrze jak Blair poroni itd." dziewczyny litości, to okropne...Oczywiście bardzo jestem za Chuckiem i Blair i popłakałam się jak zobaczyłam te promo, ale pomyślcie o Lousie, on nigdy nie zranił Blair, knuł intrygi, bo bał się, że może ją stracić. A wracając do dziecka, to szkoda mi go, nikogo ono nie interesuje, wszyscy mają je w dupie, no Louis tam od czasu do czasu sobie o nim przypomni...ten księciunio to ma przeje*bane, jego narzeczona zdradza go ze swoim byłym, poroni mu dziecko a do tego spierniczy potem sprzed ołtarza,do Chucka od którego dostała w ryj, który zdradził ją z jej najgorszym wrogiem Jenny i który sprzedał ją za hotel! Uwielbiam Chucka i Blair, wzruszają mnie ich sceny i chce by byli razem, ale to wszystko jest za bardzo pokręcone, już nawet Dan jest dla Blair lepszy, bo ją kocha i nigdy jej nie skrzywdził... a co do kochanej Blair-porażka, tak się zachowuje dorosła kobieta? Już Wam powiem, że Serena jest w tym sezonie dojrzalsza. A Ivy-Charlie lubię ją! Podoba mi się jej wątek i szkoda mi jej. Nate to wciąż ten sam nudny, mega przystojny Nate, ah bym zapomniała- Nate szefuncio pokrzywdzony hihi:)

dziecko to sprawa zapomniana i zakopana daleko kogo obchodzi jeżeli święty Chuck umiera Very Happy Very Happy i zgadzam się co do Sereny niby niemożliwe ale jednak Razz Razz

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by LanaLang on Sro Gru 07, 2011 9:42 pm

joanna1205 napisał:Oj, małe sprostowanie - nie nazwałabym się fanką Chair. Żył sobie nie podetnę jak nie będą razem Smile. Ale nie lubię kiedy ktoś robi ze mnie głąba - skoro przez trzy sezony scenarzyści przedstawiali ich uczucie jako "big love" to grzecznie proszę o konsekwencję.

Totez nigdzie Cie fanka Chair nie nazwalam Wink Caly czas staralam sie jedynie wytlumaczyc skad w ogole imie Dana wzielo sie w tej dyskusji i ze nie umiescili go tam wbrew powszechnej opinii fani Dair, starajacy sie porownac te dwie relacje na swoja korzysc Wink

A jesli chodzi o konsekwencje to chyba wszyscy wiemy jak bardzo konsekwentni sa scenarzysci GG w prowadzeniu watkow, tak wiec nie sugerowalabym sie tym przez ile sezonow i na co byli kreowani C&B Smile
LanaLang
LanaLang
Dair & Dan
Dair & Dan

Liczba postów : 265

Powrót do góry Go down

5x10 Riding in Town Cars with Boys - Page 4 Empty Re: 5x10 Riding in Town Cars with Boys

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach