6x10 - New York, I Love You XOXO

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Go down

Jak oceniasz odcinek?

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_lcap51%6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_rcap 51% 
[ 27 ]
6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_lcap15%6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_rcap 15% 
[ 8 ]
6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_lcap6%6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_rcap 6% 
[ 3 ]
6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_lcap11%6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_rcap 11% 
[ 6 ]
6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_lcap17%6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Vote_rcap 17% 
[ 9 ]
 
Wszystkich Głosów : 53

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Karo on Sro Gru 26, 2012 3:11 pm

Ja zawsze będę zdania, że Derena powinna być sercem tego serialu, bo to ich wątek mnie wciągnął i przez nich zaczęłam oglądać serial i moim zdaniem największym błędem była rezygnacja z tego wątku. Skupienie się wyłącznie na Chair było błędem, mimo że ich uwielbiałam to brakowało jeszcze jakiejś sensownej pary, ciągnięcie dwóch par serialu byłyby lepszym wyjściem Smile A tak to Derena rządziła max przez dwa sezony, a później już tylko Chair, Chair, Chair i naglę ni stąd ni zowąd Derena wraca w kilku ostatnich odcinkach. Kibicowałam im i cieszę się z ich endgame,ale mimo wszystko za mało ich było, za krótko i z dupy Very Happy
Karo
Karo
Chair & Zade
Chair & Zade

Liczba postów : 1211

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by fanka2112 on Czw Gru 27, 2012 10:42 am

hej dziewczyny Very Happy

mam pytanie.. czytałam ostatnio / kilka dni temu. na yt pod filmikami ze slubu Chair, iż po pocałunku Chuck mówi do Blair "I love you". i w komentarzach dziewczyny pisały że tego nie było w scenariuszu i to ED powiedział.. czyli, że do Leighton czy jak? xdd
fanka2112
fanka2112
Chair & Henry
Chair & Henry

Liczba postów : 118

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Layla on Czw Gru 27, 2012 12:11 pm

Myślę, że bardziej chodziło o to, że to była taka "improwizacja", a nie że Ed jest zakochany w Lei Smile
Layla
Layla
Chair & Hyckie
Chair & Hyckie

Liczba postów : 4417

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Limka on Czw Gru 27, 2012 2:57 pm

Layla napisał:Myślę, że bardziej chodziło o to, że to była taka "improwizacja", a nie że Ed jest zakochany w Lei Smile

Dokładnie. Smile
Limka
Limka
Chair & Henry
Chair & Henry

Liczba postów : 373

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Gigi on Czw Gru 27, 2012 5:06 pm

o lolu widzę, że Chuckistan dalej myśli, że Ed i Lei są w sekretnym związku xD a Aaron i panienki Eda to tylko przykrywka Very Happy co do tekstu, którego nie było w scenariuszu to zawsze można zmienić scenariusz albo reżyser może powiedzieć bla bla bla zrób to tak i powiedź coś tam. więc sorry, ale Very Happy

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Gigi
Gigi
Gossip Dan & Girls
Gossip Dan & Girls

Liczba postów : 6440

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Wikusia on Czw Gru 27, 2012 8:25 pm

Jakby Ed był z Lei, to prasa by już nas o tym poinformowała ;]
Edzio, pewnie teraz imprezuje i stoczy się .. dużo " aktorów " tak kończy.
Wikusia
Wikusia
Chair & Chuck
Chair & Chuck

Liczba postów : 77

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Diana on Czw Gru 27, 2012 9:39 pm

Dawno tu nie wchodziłam, ale obejrzałam finał, który mnie niestety zawiódł. Tak naprawdę serial mógł zakończyć się w 1 lub 2 sezonie. Dan i Serena byliby endgame bez rozstań. Chuck i Blair byliby endgame bez afery z hotelem i innych dramatów. Fani Dana i Blair nie mieliby nadziei, bo Dan i Blair nie zostaliby przyjaciółmi. Nie musieliby czekać na zamknięcie wątku, którego zamknięcia się nie doczekali. Fani Sereny i Nate'a też nie mieliby niepotrzebnej nadziei. Bart nie zmartwychwstałby Very Happy Nie trzeba byłoby się głowić, kto jest tak naprawdę matką Chucka. Nie byłoby paktów, umów, kolejnych zdrad i oszukiwania przeznaczenia Razz

Co do Plotkary. Nie podoba mi się, że ją ujawnili. Zawsze myślałam, że to mogły być służki Blair i ona kazała im mieć oko na Serenę, a później po prostu straciły nad tym wszystkim kontrolę. Zresztą nawet, jeżeli Dan był Plotkarą, to mógł być nią do pewnego czasu. Nikt nie uwierzy w to, że był nią przez 6 sezonów. Zresztą ta współpraca z Jenny i jego tłumaczenie było nietrafione. Cały ten motyw jest kompletnie pozbawiony sensu, ale przynajmniej można się pośmiać.

Mały Henry super, tylko szkoda, że wygląda jak mały Chuck, a nic nie ma z Blair. Dla mnie jako fanki Blair zawsze największym minusem Chair było to, że historia Chucka i Blair przeważnie kręciła się wokół Chucka. Szkoda mi jej, myślę, że najlepiej prezentowała się przy Danie.

Najbardziej zaskoczył mnie brak endgame Rufusa i Lily. Pewnie to z powodu Dana i Sereny. Dziwię się, że nie wiemy, czym zajmują się w życiu bohaterowie (oprócz Blair, Jenny i Nate'a). Jestem ciekawa, co postacie robiły przez te 5 lat, szczególnie Dan i Serena zanim wzięli ślub. Może wszyscy wylądowali w Ostroff Center na kilka lat? Very Happy
Diana
Diana

Liczba postów : 22

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Karolina on Pią Gru 28, 2012 5:17 pm

No i obejrzałam cały sezon. Jeśli chodzi o finał to trochę miałam problem z oceną.

Jeśli podejść do tego zdroworozsądkowo to prawda jest taka, że ten odcinek to dno. Dan jest Plotkarą i nagle się okazuje, że nic nie szkodzi, że w sumie to super, bo właściwie to zrobił więcej dobrego niż złego. I nawet zamknął stronę po tym, jak omal nie zabił Chucka i Blair! Także altruista pełną gębą. Zrobili z najbardziej przyzwoitej postaci totalnego socjopatę, szaleńca, którego powinno się wysłać na leczenie i podsumowali to wszystko słowami, że nic takiego się nie stało... Ok.
Potem mamy śmierć Barta, za którą poszły łzy, żal, rozpacz i ostateczne poczucie straty całej rodziny, o wyrzutach sumienia C i B, którzy mu nie pomogli, nie wspominając radosną ceremonię ślubną w gronie przyjaciół i w blasku policyjnych świateł. Bajecznie.
Do tego jeszcze wiele innych smaczków: William wracający na łono rodziny po wszystkich świństwach, jakich dokonał; ślub Sereny z Plotkarą (ale to już ustalone, że to nic takiego); dziecko Chair w wieku lat ilu? 21? 22?; Nate zdolniacha 25-letnim kandydatem na prezydenta miasta. Po co się w ogóle ograniczać? Akurat za 4 lata wypadają kolejne wybory prezydenckie, więc scenarzyści mogliby we flash forwardzie spokojnie pokazać prezydenta Archibalda, a co!

ale...
po latach lasowania sobie mózgu GG, TVD, PLL etc. etc. moje wymagania graniczą z zerem, a logika serialowych wątków jest dla mnie raczej miłą niespodzianką niż wymaganym składnikiem fabuły:) I w związku z powyższym - uważam, że ten finał był najlepszy, jaki mógł być po fatalnym 4 i 5 i miernym 6 sezonie.
To, że wybór osoby na Plotkarę będzie nielogiczny, to było pewne. Zresztą w sumie reakcja na tę informację zażenowała mnie bardziej niż sama informacja. Fajnie, że scenarzyści przynajmniej starali się jakoś to wytłumaczyć, tą całą frustracją bycia outsiderem itd. Szkoda tylko, że (jak dla mnie przynajmniej) to przekreśla całą historię relacji, jakie Dan w tym serialu nawiązał, bo były one zwyczajnie fałszywe.
No ale wróćmy do plusów... Duża zaleta finału to dla mnie wreszcie brak patosu, dramy, momentów OMG i całej tej typowo gossipowej oprawki. Szkoda tylko, że uśmiercili Barta, no ale nie można mieć wszystkiego.
Było kilka naprawdę świetnych scen: powrót guestów czytających artykuł o GG, a potem jeszcze Erica i Jenny - super; Dorota z Jackiem bezbłędna; w ogóle zbieranie tych ludzi na ślub przez Jacka i Georginę (których połączenie to dla mnie jeden z najlepszych motywów finału, bo pasują do siebie idealnie*) też fajnie wypadło. Jednak sceną odcinka jest dla mnie rozmowa o Plotkarze i o tym, kto kogo podejrzewał - pierwszy raz od długiego czasu śmiałam się oglądając ten serial, przy tej właśnie scenie;)
Coś, co podobało mi się (nawet nie tyle w samym finale co w całym 6 sezonie) to to, że bohaterowie znowu stali się paczką przyjaciół a nie grupą ludzi, którzy kiedyś się przyjaźnili, a teraz mówią sobie 'cześć' na imprezach. W końcu widać było tę ich więź i to było fajne.
No i sceny '5 lat później' (abstrahując znowu od ich absurdalności), też całkiem ok. Lubię happy endy, więc cieszę się, że wszyscy są szczęśliwi i spełniają swoje marzenia. Tylko czemu, na Boga, apartament (?) Chucka i Blair wygląda jak mieszkanko cioci Kloci?

*widziałam, że tam parę osób się czepiało, że G ma męża i dziecko, no ale przecież istnieje coś takiego jak rozwód (który zresztą dobrze by temu pseudomałżeństwu zrobił, bo Georgina i tak traktowała tego swojego męża jak jakiegoś sługusa a nie partnera), a dziecko mogło zostać w domu...

Także - kiedy wyłączy się myślenie i ograniczy wymagania do minimum - nie wypada ten finał aż tak źle. Właściwie to wypada całkiem dobrze. Zagłosuję nawet na Świetny, choć to bardziej z sentymentu niż ze szczerej oceny;)

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Karolina
Karolina
Carter & Czas Honoru
Carter & Czas Honoru

Liczba postów : 4308

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Ola on Pią Gru 28, 2012 11:12 pm

Karolina, bardzo dokładnie opisałaś moje odczucia na temat finału. Jak Ty mnie dobrze znasz Smile
Ola
Ola
Blairena & Free Will
Blairena & Free Will

Liczba postów : 2853

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by kam1105 on Sro Sty 02, 2013 8:16 pm

" kiedy wyłączy się myślenie i ograniczy wymagania do minimum "
hahahahahahha
Very Happy
kam1105
kam1105
Blair & Chair
Blair & Chair

Liczba postów : 89

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Go?? on Czw Sty 03, 2013 1:19 am

Odcinek oglądałam już dawno, ale wypadałoby coś napisać, skoro już więcej nie będę miała takiej okazji. Naprawdę przyjemnie mi się go oglądało, był taki oddramatyzowany, a to nieczęsto się zdarza w GG Wink Podobał mi się ślub Chair, a już myślałam, że będzie to kolejna żałosna scena, jak ta na dachu z wcześniejszego odcinka, a tu taka miła niespodzianka. Blair wyglądała prześlicznie, jej ślubna suknia była po prostu piękna. Chuck tez jakoś fajnie wyglądał. Ładnie i sprawnie im to wszystko poszło, sama przysięga urocza. Dereny w sumie nie za dużo, bardziej mi się podobali we wcześniejszych odcinkach, ale nie narzekam, mogło być gorzej.
Uśmiałam się na scenie w której rozmawiali o Plotkarze, kto kogo podejrzewał. Brakowało mi takich scen. Poza tym Dorota i Jack <3
Miło, że pokazali wcześniejszych bohaterów, uważam że w wystarczającej ilości, jedynie Eric i Jenny mogli dostać troszkę dłuższe kwestie, no ale Wink
Na plus także występ Bell i scena 5 lat później... Co ja na to poradzę, że lubię jak wszystko dobrze się kończy i każdy jest zadowolony Laughing

Oczywiście, gdybym patrzyła na ten serial obiektywnie, to powinnam zaznaczyć w ankiecie Słaby, bądź Are you fucking kidding me? , ale jednak nie spodziewałam się wiele i z sentymentu zagłosowałam na Świetny.
Jasne, Dan jako plotkara jest jednym z najgłupszych pomysłów jakie przyszło do głowy scenarzystom, zaraz po zmartwychwstałym Barcie Smile ale jakoś nie przejęłam się też tym zbytnio. +Nate boss, szczęśliwe Chair, dość śmieszne, biorąc pod uwagę wydarzenia z wczesniejszego odcinka pig , Derena, którą odnowili w przeciągu 3 odcinków haha xDD Ale ja i tak to kupuje Laughing Laughing

Według mnie cały 6 sezon, był lepszy od 5, tak jak Karolina napisała, więcej współpracy między bohaterami, było lepiej widać te relacje jakie ich łączą, a nie tylko głupie 'Cześć, co u Ciebie' , raz na 5 odcinków.

No i na końcu, chciałam też dodać, że pomimo tego, jak bardzo ten serial zje***, w porównaniu do pierwszych sezonów i jak często miałam ochotę przestać oglądać i zapomnieć, że go w ogóle zaczęłam, to tak naprawdę, cieszę się bardzo, że jednak obejrzałam Plotkarę. Dzięki temu poznałam takich świetnych ludzi tutaj. Nigdy bym nie podejrzewała, że tak się zżyje z osobami z internetowego forum. Z niektórymi miałam nawet okazję się spotkać osobiście, a jeszcze z innymi zamierzam się spotkać w najbliższej przyszłości Wink

Także tego,
buziaczki ;*

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Dan

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Kawa i skarpetki. on Czw Sty 30, 2014 11:45 pm

Osobiście byłam zachwycona finałem - nie dość, że dobrze wytłumaczyli fakt, dlaczego Dan wcielił się w rolę plotkary, to jeszcze pokazali co spotkało bohaterów po tych pięciu latach, dając tym samym znać, iż jest to definitywny koniec owej historii (niby zostawili sobie furtkę, w postaci ostatnich zdań i pokazania nowego pokolenia, podobnego do ówczesnych bohaterów, jednak nie wydaje mi się, aby ktoś chciał kiedyś zrobić jakiś remake, bo to już nie będzie to samo).
Kawa i skarpetki.
Kawa i skarpetki.

Liczba postów : 30

Powrót do góry Go down

6x10 - New York, I Love You XOXO - Page 5 Empty Re: 6x10 - New York, I Love You XOXO

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach