Sezon 4
+7
Vivien
Joanna
Ania M.
Karolina
Ola
Ania
Kasia
11 posters
Strona 4 z 5
Strona 4 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Re: Sezon 4
Dziękuję. Wiem, że twórcy nigdy nie przeczytają tego wpisu, ale dziękuję - za ten wspaniały odcinek, za 45 minut wzruszeń i śmiechu. TO jest to Glee, które pokochałam, to jest Glee jakim zachwycałam się z odcinka na odcinek. Nie pamiętam, który odcinek jako ostatni wzruszył mnie aż tak jak dzisiaj. Wróciło stare dobre Glee, stare dobre postacie, stary dobry Kurt! kochany Burt! Każda scena z Burtem prześwietna, scenę u lekarza i piosenkę Kurta dla ojca przepłakałam, coś wspaniałego, jak mi tego brakowało... jak mi brakowało tej relacji Kurta z Burtem, tego wzruszenia, tego poczucia humoru, tych dawnych kochanych postaci - Kurta (brakowało mi go takiego właśnie od jakiegoś czasu), Mike'a i Mercedes (jak szkoda, że ich tak mało w tym sezonie!), Burta i Carole (jak ja ich uwielbiam!), do tego Rachel i jej marzenia, Blaine i jego uczucie do Kurta - odcinek rewelacyjny! Dla mnie taka wręcz kwintesencja dobrego Glee. Chociaż mogłoby być coś więcej uczucia Klaine
Stawiam 5, totalnie zasłużone 5 i z niecierpliwością czekam na koleiny odcinek
Stawiam 5, totalnie zasłużone 5 i z niecierpliwością czekam na koleiny odcinek
Ania- Chair & Kurt
- Liczba postów : 1184
Re: Sezon 4
Całkiem dobry odcinek.
Powrót Mercedes, Mike'a i Kurta do Limy zawsze na plus. Aż się łezka w oku kręci, jak stara ekipa znowu śpiewa w sali chóru Po piosenkach spodziewałam się chyba czegoś więcej, ale i tak było bardzo fajnie. W sumie wszystkie wykonania mi się podobały. Szkoda tylko, że na gwiazdę ND został namaszczony Jake... Totalna pomyłka jak dla mnie, bo to chyba najmniej utalentowana w Glee osoba w tej chwili. Jeśli już chcieli zwrócić uwagę na kogoś z nowej obsady, to mogli dać Rydera. No ale nieważne, przeżyję.
Akcja w NY też rewelacja. Telefon Rach do Shue od razu mnie rozczulił, a potem było tylko lepiej Pojednanie Rachel z Cassandrą strasznie naciągane, ale w najmniejszym stopniu mi to nie przeszkadza, wyszło super;) A "Uptight" to chyba najlepsze wykonanie w całym odcinku.
No i oczywiście cieszę się z powrotu Burta do zdrowia. Dobrze, że twórcy Glee nie poszli drogą dramatu i zapewnili nam happy end tego wątku.
Nie mogę się już doczekać finału. Chciałabym, żeby cała stara ekipa przyjechała na zawody
Powrót Mercedes, Mike'a i Kurta do Limy zawsze na plus. Aż się łezka w oku kręci, jak stara ekipa znowu śpiewa w sali chóru Po piosenkach spodziewałam się chyba czegoś więcej, ale i tak było bardzo fajnie. W sumie wszystkie wykonania mi się podobały. Szkoda tylko, że na gwiazdę ND został namaszczony Jake... Totalna pomyłka jak dla mnie, bo to chyba najmniej utalentowana w Glee osoba w tej chwili. Jeśli już chcieli zwrócić uwagę na kogoś z nowej obsady, to mogli dać Rydera. No ale nieważne, przeżyję.
Akcja w NY też rewelacja. Telefon Rach do Shue od razu mnie rozczulił, a potem było tylko lepiej Pojednanie Rachel z Cassandrą strasznie naciągane, ale w najmniejszym stopniu mi to nie przeszkadza, wyszło super;) A "Uptight" to chyba najlepsze wykonanie w całym odcinku.
No i oczywiście cieszę się z powrotu Burta do zdrowia. Dobrze, że twórcy Glee nie poszli drogą dramatu i zapewnili nam happy end tego wątku.
Nie mogę się już doczekać finału. Chciałabym, żeby cała stara ekipa przyjechała na zawody
Karolina- Carter & Czas Honoru
- Liczba postów : 4308
Re: Sezon 4
Odcinek nie za bardzo mi się podobał. Trochę się wynudziłam prawdę mówiąc. Przede wszystkim nie spodobało mi się żadne wykonanie. Odcinek miał potencjał, no ale cóż.
Na minus jeszcze Jake... Niby gwiazda, ale tak odstawał od Mike'a tanecznie, że aż chciało mi się śmiać.
Za to podobała mi się Marley. Dziewczyna ma naprawdę niezły głos. Fajnie, że Burtowi nic nie jest. Podobało mi się pojednanie Rachel z Cassandrą. I to chyba na tyle. Ogólnie odcinek zaliczam do słabszych.
Na minus jeszcze Jake... Niby gwiazda, ale tak odstawał od Mike'a tanecznie, że aż chciało mi się śmiać.
Za to podobała mi się Marley. Dziewczyna ma naprawdę niezły głos. Fajnie, że Burtowi nic nie jest. Podobało mi się pojednanie Rachel z Cassandrą. I to chyba na tyle. Ogólnie odcinek zaliczam do słabszych.
Ola- Blairena & Free Will
- Liczba postów : 2853
Re: Sezon 4
W końcu obejrzałam Bardzo fajny i pogodny odcinek, zupełnie w stylu starego Glee. I mnóstwo drobnych nawiązań do przeszłości, normalnie WIDZĘ CIĄGŁOŚĆ, niesłychane Te ich stroje żołto-pomarańczowe, how sweet
Kitty i Artie i cały ten wątek z mamą, szkołą, bardzo fajne to było W ogóle powinni zostać parą bliższych przyjaciół. Bardzo mi się podoba ta cała przemiana Kitty, naturalnie to wyszło.
Rachel i telefon do Shue bardzo się cieszę, że pokazują kontakty między Limą, a NY. I w ogóle super cała ta radość wszystkich z powodu Rachel.
Akcja z Cassandrą też fajna, chociaż mam nadzieję, że dalej będzie jej ucierać nosa Poza tym bardzo lubię te wszystkie performance w NYADA.
Dalej Klaine <3 jak dobrze ich widzieć znowu w swoim towarzystwie. Spojrzenia Blaine'a mnie rozmiękczają jak nie wiem co. Ale cała ta akcja z oświadczynami na szkolnym korytarzu... co za matoł xD Dirty cute <3 Wracajcie w końcu do siebie, plisssss.
Samo to, że Kurt jest w odcinku od razu + 8783734535. On jest sunshine tego serialu Czy coś mówi, robi, głupio tańczy w tle, śpiewa <3 czy po prostu siedzi i patrzy (w swoich zajebistych strojach!), cudowny. Wszystkie sceny z nim były mega.
Burt i seks starych ludzi, hahahah!
I w ogóle to w końcu Mike <3 Szkoda, że tak malutko.
Jake przy nim wyglądał jak jakiś paralityk powtarzający ruchy, a nie tańczący.
Historia Mercedes trochę mnie znudziła. I bardzo mnie denerwuje to jej całe mentorstwo i traktowanie wszystkich jakby byli od niej młodsi o 10 lat co najmniej, głupsi, gorsi itp.
Kitty i Artie i cały ten wątek z mamą, szkołą, bardzo fajne to było W ogóle powinni zostać parą bliższych przyjaciół. Bardzo mi się podoba ta cała przemiana Kitty, naturalnie to wyszło.
Rachel i telefon do Shue bardzo się cieszę, że pokazują kontakty między Limą, a NY. I w ogóle super cała ta radość wszystkich z powodu Rachel.
Akcja z Cassandrą też fajna, chociaż mam nadzieję, że dalej będzie jej ucierać nosa Poza tym bardzo lubię te wszystkie performance w NYADA.
Dalej Klaine <3 jak dobrze ich widzieć znowu w swoim towarzystwie. Spojrzenia Blaine'a mnie rozmiękczają jak nie wiem co. Ale cała ta akcja z oświadczynami na szkolnym korytarzu... co za matoł xD Dirty cute <3 Wracajcie w końcu do siebie, plisssss.
Samo to, że Kurt jest w odcinku od razu + 8783734535. On jest sunshine tego serialu Czy coś mówi, robi, głupio tańczy w tle, śpiewa <3 czy po prostu siedzi i patrzy (w swoich zajebistych strojach!), cudowny. Wszystkie sceny z nim były mega.
Burt i seks starych ludzi, hahahah!
I w ogóle to w końcu Mike <3 Szkoda, że tak malutko.
Jake przy nim wyglądał jak jakiś paralityk powtarzający ruchy, a nie tańczący.
Historia Mercedes trochę mnie znudziła. I bardzo mnie denerwuje to jej całe mentorstwo i traktowanie wszystkich jakby byli od niej młodsi o 10 lat co najmniej, głupsi, gorsi itp.
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
Myślałam, że tylko mnie denerwuje Mercedes xD Zachowuje się jakby miała co najmniej 10-letnie doświadczenie na scenie i nieskończone sukcesy... Śmiesznie to wygląda kiedy poucza wszystkich w Glee, zwłaszcza Tinę i resztę starej obsady, tak jakby oni nie wygrali zawodów
Ola- Blairena & Free Will
- Liczba postów : 2853
Re: Sezon 4
Dołączam się do grona osób, których denerwuje Mercedes swoim zachowaniem w stosunku do aktualnego składu ND. ALE muszę powiedzieć, że poza jej pouczaniem była fajna - sceny z Kurtem, Mikiem, Blainem w porządku, ja się ucieszyłam, że ją zobaczyłam w odcinku, w ogóle mogłoby być jej więcej, no ale bez tego pouczania
Dokładnie, dokładnie, dokładnie! Dla mnie bez niego Glee nie istnieje!Kasia napisał:Samo to, że Kurt jest w odcinku od razu + 8783734535. On jest sunshine tego serialu Czy coś mówi, robi, głupio tańczy w tle, śpiewa <3 czy po prostu siedzi i patrzy (w swoich zajebistych strojach!), cudowny. Wszystkie sceny z nim były mega.
Ania- Chair & Kurt
- Liczba postów : 1184
4x22 All or Nothing
[You must be registered and logged in to see this link.]
The members of New Directions travel to Regionals. But the competition gets tough when they go head-to-head with the Hoosierdaddies and lead singer Frida Romero (guest star Jessica Sanchez). Meanwhile, Rachel finds out if she gets the role of Fanny in “Funny Girl” on Broadway.
The members of New Directions travel to Regionals. But the competition gets tough when they go head-to-head with the Hoosierdaddies and lead singer Frida Romero (guest star Jessica Sanchez). Meanwhile, Rachel finds out if she gets the role of Fanny in “Funny Girl” on Broadway.
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
Ania napisał:Dokładnie, dokładnie, dokładnie! Dla mnie bez niego Glee nie istnieje!Kasia napisał:Samo to, że Kurt jest w odcinku od razu + 8783734535. On jest sunshine tego serialu Czy coś mówi, robi, głupio tańczy w tle, śpiewa <3 czy po prostu siedzi i patrzy (w swoich zajebistych strojach!), cudowny. Wszystkie sceny z nim były mega.
Ania M.- Chair & Klaine
- Liczba postów : 223
Re: Sezon 4
Definitywnie wybrali NOTHING. Nie sądziłam nawet, że mogę być tak bardzo rozczarowana.
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
Rozczarowanie.
Denerwowała mnie Brit do połowy odcinka, potem już lepiej, ładna przemowa w sali chóru, ale łzy nie uroniłam, chyba (po spoilerach) liczyłam na coś lepszego, ale to i tak na plus w tym odcinku.
Rachel - podobało mi się jak zaśpiewała i... tyle, jakoś nie jestem specjalnie ciekawa czy dostanie rolę czy nie, chociaż jeśli tak to w sumie będę się cieszyć. Swoją drogą jedna z głównych bohaterek dostała jedną scenę w finale sezonu? Nie jestem jak widać fanką Rachel, ale jednak...
Konkurs jak konkurs - bez rewelacji jak dla mnie, cieszę się, że czasowo tych piosenek aż tak dużo nie było. Nie jestem zaskoczona, że wygrali, zresztą nie byłabym zaskoczona również jakby zajęli drugie miejsce. Z piosenek najbardziej podobał mi się utwór śpiewany przez Marley i Blaine'a, w ogóle to już kolejna piosenka Marley, która bardzo mi się podoba.
Sprawa z "Katie" mało mnie interesowała od początku, jak już pisałam wcześniej w którymś temacie, uważam, że już parę odcinków temu mogło być to wyjaśnione. Zaskoczenia zero. Podobał mi się z tego wątku tylko moment jak po ogłoszeniu wyników Ryder i Unique się uścisnęli.
Wemma - cieszę się ze ślubu, kibicuję im od pierwszego odcinka, ale w ogóle mnie to nie zaskoczyło. Swoją drogą, czekałam na moment jak Emma rzuci bukiet i złapie go Kurt. Nie wiem skąd taki pomysł, ale od razu jak wchodziła do sali z białym bukiecikiem takie coś przyszło mi do głowy.
Klaine - mega rozczarowanie. Nie liczyłam na zaręczyny (chociaż różne rzeczy by można spekulować po spoilerach), zresztą w ogóle to czy w takim wieku powinno się brać ślub czy nie to temat na inną dyskusję, osobiście jestem przeciw, ale nie ukrywam, liczyłam, że w tym odcinku się zejdą. Tak dostajemy totalnie zakochanego Blaine'a i Kurta, który... no właśnie sama nie wiem co. Nie podobało mi się poprowadzenie ich wątku w tym odcinku, poza tym było ich za mało. Chociaż sceny bardzo mi się podobały - jak Blaine wybierał pierścionek z Tiną i Samem, albo ta kolacja z dwoma paniami - świetne, ale mało, no i przede wszystkim - nie doprowadziło do zejścia Klaine. A i muszę dodać, że uśmiechnęłam się na ostatnim ujęciu, ciekawe co dalej.
Prawie zero zaskoczeń - chyba tylko jak jedna pani drugiej się oświadczyła w Breadstix (nie pamiętam imion, wybaczcie).
W ogóle się nie wzruszyłam, najbliżej mi było podczas sceny Brit i Sama w sali chóru, ale jednak łza się nie zakręciła w oku. Chyba trochę szkoda, biorąc pod uwagę jak bardzo płakałam na finale sezonu trzeciego.
Bardzo dużo wątków w odcinku, miałam wrażenie, że może aż za dużo? Trochę chyba na tym straciliśmy jeśli chodzi o wątki chociażby Rachel, Klaine czy nawet konkursu, jakoś mniej czułam konkursowy klimat niż we wcześniejszych sezonach.
Denerwowała mnie Brit do połowy odcinka, potem już lepiej, ładna przemowa w sali chóru, ale łzy nie uroniłam, chyba (po spoilerach) liczyłam na coś lepszego, ale to i tak na plus w tym odcinku.
Rachel - podobało mi się jak zaśpiewała i... tyle, jakoś nie jestem specjalnie ciekawa czy dostanie rolę czy nie, chociaż jeśli tak to w sumie będę się cieszyć. Swoją drogą jedna z głównych bohaterek dostała jedną scenę w finale sezonu? Nie jestem jak widać fanką Rachel, ale jednak...
Konkurs jak konkurs - bez rewelacji jak dla mnie, cieszę się, że czasowo tych piosenek aż tak dużo nie było. Nie jestem zaskoczona, że wygrali, zresztą nie byłabym zaskoczona również jakby zajęli drugie miejsce. Z piosenek najbardziej podobał mi się utwór śpiewany przez Marley i Blaine'a, w ogóle to już kolejna piosenka Marley, która bardzo mi się podoba.
Sprawa z "Katie" mało mnie interesowała od początku, jak już pisałam wcześniej w którymś temacie, uważam, że już parę odcinków temu mogło być to wyjaśnione. Zaskoczenia zero. Podobał mi się z tego wątku tylko moment jak po ogłoszeniu wyników Ryder i Unique się uścisnęli.
Wemma - cieszę się ze ślubu, kibicuję im od pierwszego odcinka, ale w ogóle mnie to nie zaskoczyło. Swoją drogą, czekałam na moment jak Emma rzuci bukiet i złapie go Kurt. Nie wiem skąd taki pomysł, ale od razu jak wchodziła do sali z białym bukiecikiem takie coś przyszło mi do głowy.
Klaine - mega rozczarowanie. Nie liczyłam na zaręczyny (chociaż różne rzeczy by można spekulować po spoilerach), zresztą w ogóle to czy w takim wieku powinno się brać ślub czy nie to temat na inną dyskusję, osobiście jestem przeciw, ale nie ukrywam, liczyłam, że w tym odcinku się zejdą. Tak dostajemy totalnie zakochanego Blaine'a i Kurta, który... no właśnie sama nie wiem co. Nie podobało mi się poprowadzenie ich wątku w tym odcinku, poza tym było ich za mało. Chociaż sceny bardzo mi się podobały - jak Blaine wybierał pierścionek z Tiną i Samem, albo ta kolacja z dwoma paniami - świetne, ale mało, no i przede wszystkim - nie doprowadziło do zejścia Klaine. A i muszę dodać, że uśmiechnęłam się na ostatnim ujęciu, ciekawe co dalej.
Prawie zero zaskoczeń - chyba tylko jak jedna pani drugiej się oświadczyła w Breadstix (nie pamiętam imion, wybaczcie).
W ogóle się nie wzruszyłam, najbliżej mi było podczas sceny Brit i Sama w sali chóru, ale jednak łza się nie zakręciła w oku. Chyba trochę szkoda, biorąc pod uwagę jak bardzo płakałam na finale sezonu trzeciego.
Bardzo dużo wątków w odcinku, miałam wrażenie, że może aż za dużo? Trochę chyba na tym straciliśmy jeśli chodzi o wątki chociażby Rachel, Klaine czy nawet konkursu, jakoś mniej czułam konkursowy klimat niż we wcześniejszych sezonach.
Ania- Chair & Kurt
- Liczba postów : 1184
Re: Sezon 4
Kasia napisał:Definitywnie wybrali NOTHING. Nie sądziłam nawet, że mogę być tak bardzo rozczarowana.
I dokładnie to samo. Kiedy pojawiło mi się czarno tło, zapytałam "To już wszystko?"
Najmniej zaskakujący finał do tej pory. Zawody ani trochę ekscytujące i trzymające w napięciu.
Za mało scen Klaine, Kurt jakiś taki w ogóle nie widoczny.
Ogółem słabo.
Ania M.- Chair & Klaine
- Liczba postów : 223
Re: Sezon 4
Co ja obejrzałam... jedyne co mnie zainteresowało w tym odcinku to przemowa Brit, trochę się nostalgicznie zrobiło, pożegnania zawsze są smutne, więc i łezka się mi w oku zakręciła. Poza tym to żenada. Każde wykonanie idealne do przewijania (no może poza jednym grupy z konkursu - Wings, ale tylko dlatego, że lubię tę piosenkę). Rachel jakby nie było, myślałam że chociaż się dowiemy czy dostanie rolę czy nie, czy cokolwiek. Tak samo, moim zdaniem, chęć zaręczenia się Blaine'a z Kurtem jest żałosna. Nie mam nic przeciwko, ale jak dla mnie to za szybko i ten wątek jest z d wzięty. Wolałabym, żeby Blaine pobył trochę w NY z nim, zanim się na takie coś zdecyduje. Tak samo łoooo szokujące wyznanie Junik, nikt się nie spodziewał naprawdę.. Do końca wierzyłam, że może scenarzyści jakiś twist przygotują...
April- Elijah & ParksRec
- Liczba postów : 2747
Re: Sezon 4
Były dwie rzeczy, których oczekiwałam od tego odcinka. Rozmowa Klaine oraz Katie nie będąca Unique.
Oczywiście Kurt i Blaine nie zamienili ze sobą ANI SŁOWA. A jeszcze ostatnie słowa Kurta w tym sezonie to, że nie są parą.
Tymczasem Blaine jak zakochany kundel biega i kupuje pierścionek zaręczynowy. Nie rozumiem czemu pokazują to wszystko tak jednostronnie, od x odcinków wiemy, że Blaine szaleje z miłości, tymczasem Kurt co? Nic? Osobiście przestaję w ogóle wierzyć, że on go jeszcze kocha. Wolałabym, żeby dali jedną rozmowę i zakończyli to z godnością, albo zaplanowali jakiś powrót do siebie niż żałosne akcje z oświadczynami.
Dla mnie póki nie ma Klaine to nie mogę się skupić na innych wątkach po prostu.
Dalej wspaniała historia z Catfishem. No po prostu brak mi słów nad głupotą i przewidywalnością tego wątku. Na miejscu Rydera to bym tam coś rozniosła.
Nie wierzę, że to mówię, ale było za mało Rachel. I w ogóle znowu w sumie zerowy udział starej obsady.
Do połowy odcinka Brittany mnie tak niesamowicie wkurzała, że aż chciałam to wyłączyć. Na szczęście później się poprawili i 'rozstanie' z Samem było ładne, cieszę się, że jemu powiedziała kocham Cię, a Santanie nie. Chociaż ich sceny też były ładne.
W ogóle ta cała przemowa, to było tak właściwie pożegnanie HeMo no i smutno mi się zrobiło. Jedna z lepszych scen w tym odcinku, chociaż zapomnieli o Kurcie...
Fajna jeszcze była scena Sama i Blaine'a przy wybieraniu pierścionka, oni nigdy nie zawodzą Chyba muszę się przerzucić na Blam zamiast Klaine.
I uśmiałam się jak Brittany zasugerowała pedoWilla
[You must be registered and logged in to see this image.]
Poza tym kompletnie nie odczułam, że były zawody... tak to przeszło bez echa. Ładnie śpiewała ta mała z Idola, ND też byli okej, ale wszystko jakoś tak bez żadnych emocji się zadziało.
Nie oceniam nawet tego odcinka.
Oczywiście Kurt i Blaine nie zamienili ze sobą ANI SŁOWA. A jeszcze ostatnie słowa Kurta w tym sezonie to, że nie są parą.
Tymczasem Blaine jak zakochany kundel biega i kupuje pierścionek zaręczynowy. Nie rozumiem czemu pokazują to wszystko tak jednostronnie, od x odcinków wiemy, że Blaine szaleje z miłości, tymczasem Kurt co? Nic? Osobiście przestaję w ogóle wierzyć, że on go jeszcze kocha. Wolałabym, żeby dali jedną rozmowę i zakończyli to z godnością, albo zaplanowali jakiś powrót do siebie niż żałosne akcje z oświadczynami.
Dla mnie póki nie ma Klaine to nie mogę się skupić na innych wątkach po prostu.
Dalej wspaniała historia z Catfishem. No po prostu brak mi słów nad głupotą i przewidywalnością tego wątku. Na miejscu Rydera to bym tam coś rozniosła.
Nie wierzę, że to mówię, ale było za mało Rachel. I w ogóle znowu w sumie zerowy udział starej obsady.
Do połowy odcinka Brittany mnie tak niesamowicie wkurzała, że aż chciałam to wyłączyć. Na szczęście później się poprawili i 'rozstanie' z Samem było ładne, cieszę się, że jemu powiedziała kocham Cię, a Santanie nie. Chociaż ich sceny też były ładne.
W ogóle ta cała przemowa, to było tak właściwie pożegnanie HeMo no i smutno mi się zrobiło. Jedna z lepszych scen w tym odcinku, chociaż zapomnieli o Kurcie...
Fajna jeszcze była scena Sama i Blaine'a przy wybieraniu pierścionka, oni nigdy nie zawodzą Chyba muszę się przerzucić na Blam zamiast Klaine.
I uśmiałam się jak Brittany zasugerowała pedoWilla
[You must be registered and logged in to see this image.]
Poza tym kompletnie nie odczułam, że były zawody... tak to przeszło bez echa. Ładnie śpiewała ta mała z Idola, ND też byli okej, ale wszystko jakoś tak bez żadnych emocji się zadziało.
Nie oceniam nawet tego odcinka.
Ostatnio zmieniony przez Kasia dnia Pią Maj 10, 2013 5:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
Moim zdaniem scenarzyści po prostu przekombinowali. Milion wątków, każdy dostał po 2 minuty odcinka, zero rozwiązań. Pomyślałam to samo co Ania jak pokazali czarne tło. Muzycznie... Jakoś nic mnie szczególnie nie zachwyciło, ale ja już tak mam, że piosenki z zawodów zawsze podobają mi się najmniej.
Też nie oceniam, bo nie wiem w sumie na ile.
A z plusów może coś... Fajnie, że dali coś zaśpiewać Joe xD Scena z wyborem pierścionka całkiem przyjemna, podobnie ta w Breadstix z tymi kobietami.
I jeszcze największy minus, jak zawsze Unique. Do końca miałam nadzieję, że jednak to nie będzie on. Kiedy Marley się zgłosiła, wiadomo już było na 200%, że kryje Unique. Najdurniejszy wątek całego serialu, moja niechęć do Unique jest jeszcze większa niż była. Swoją drogą Ryder też się zachowywał się cały ten wątek jak idiota, ale przynajmniej faktycznie mógł uderzyć Unique -.- Należało się.
Też nie oceniam, bo nie wiem w sumie na ile.
A z plusów może coś... Fajnie, że dali coś zaśpiewać Joe xD Scena z wyborem pierścionka całkiem przyjemna, podobnie ta w Breadstix z tymi kobietami.
I jeszcze największy minus, jak zawsze Unique. Do końca miałam nadzieję, że jednak to nie będzie on. Kiedy Marley się zgłosiła, wiadomo już było na 200%, że kryje Unique. Najdurniejszy wątek całego serialu, moja niechęć do Unique jest jeszcze większa niż była. Swoją drogą Ryder też się zachowywał się cały ten wątek jak idiota, ale przynajmniej faktycznie mógł uderzyć Unique -.- Należało się.
Ola- Blairena & Free Will
- Liczba postów : 2853
Re: Sezon 4
Ja chcę wierzyć w powrót Klaine. Ale tak jak piszecie po jakiś interakcjach, rozmowach, ponownym nawiązaniu więzi. ( powiedzmy jak Will z Emmą) A nie oświadczyny z jednej strony, z drugiej nic.
Ten odcinek był gorszy od poprzedniego jeśli chodzi o tą parę. Oby w 5 sezonie było coś więcej.
Ten odcinek był gorszy od poprzedniego jeśli chodzi o tą parę. Oby w 5 sezonie było coś więcej.
Ania M.- Chair & Klaine
- Liczba postów : 223
Re: Sezon 4
Właśnie obejrzałam. Taki sobie wg mnie, oceniam na 3. Nie było rewelacji, ale tragedii też nie. A jako, że jestem weteranką takich seriali jak GG, PLL czy TVD to nawet brak tragedii mnie zadowala:)
Szkoda, że Brit odchodzi, mam nadzieję, że chociaż Ryder się rozmyśli i zostanie. I mam nadzieję, że Blaine się rozmyśli i da sobie spokój z tą chorą akcją zaręczynową!
Występ taki sobie, brakuje strasznie głosów takich jak Rachel, Kurta czy Mercedes. Marley niby coś tam miauczy, ale do ww postaciom nie dorasta do pięt. Szkoda, że to ona dostała finałową piosenkę, a nie Blaine.
Poza tym za mało starych bohaterów. Liczyłam, że dopiero dziś Mike, Mercedes i Kurt będą szaleć ze wsparciem dla ND. Tymczasem cała akcja przed samym występem skupiła się na Brit i Klaine... Poza tym brakowało mi w Limie Rachel, Quinn czy Pucka. Rozumiem, że z oczywistych względów Finn nie mógł tam być, ale resztę powinni ściągnąć. W końcu to nie jest wielki problem, żeby Rachel zaraz po przesłuchaniu wsiadła w samolot... A już Quinn to w ogóle. Ile razy ona pojawiła się w tym sezonie? 2? Szkoda, że ją tak ignorują totalnie.
Dobrze, że ND wygrali, szkoda, że tak przeciętnym występem. Mam nadzieję, że występ na narodowych będzie już wypieszczony w każdym detalu;)
Szkoda, że Brit odchodzi, mam nadzieję, że chociaż Ryder się rozmyśli i zostanie. I mam nadzieję, że Blaine się rozmyśli i da sobie spokój z tą chorą akcją zaręczynową!
Występ taki sobie, brakuje strasznie głosów takich jak Rachel, Kurta czy Mercedes. Marley niby coś tam miauczy, ale do ww postaciom nie dorasta do pięt. Szkoda, że to ona dostała finałową piosenkę, a nie Blaine.
Poza tym za mało starych bohaterów. Liczyłam, że dopiero dziś Mike, Mercedes i Kurt będą szaleć ze wsparciem dla ND. Tymczasem cała akcja przed samym występem skupiła się na Brit i Klaine... Poza tym brakowało mi w Limie Rachel, Quinn czy Pucka. Rozumiem, że z oczywistych względów Finn nie mógł tam być, ale resztę powinni ściągnąć. W końcu to nie jest wielki problem, żeby Rachel zaraz po przesłuchaniu wsiadła w samolot... A już Quinn to w ogóle. Ile razy ona pojawiła się w tym sezonie? 2? Szkoda, że ją tak ignorują totalnie.
Dobrze, że ND wygrali, szkoda, że tak przeciętnym występem. Mam nadzieję, że występ na narodowych będzie już wypieszczony w każdym detalu;)
Karolina- Carter & Czas Honoru
- Liczba postów : 4308
Re: Sezon 4
Karolina "aż" 3 razy Q sie pojawiła ;/ odcinek ze świętem dziękczynienia i zawodami, odcinek w którym Rachel chciała się rozebrać w filmie kręconym o ile dobrze pamiętam przez jakiś studentów NYADA'Y i w odcinku o nieodbytym śłubie ;/ za mało ;//
odcinka jeszcze nie oglądałam bo jestem troszke do tyłu z serialami ale wnet nadrobie i sie wtedy wypowiem co do odcinka 22
odcinka jeszcze nie oglądałam bo jestem troszke do tyłu z serialami ale wnet nadrobie i sie wtedy wypowiem co do odcinka 22
Joanna- Blair & Naley
- Liczba postów : 1955
Re: Sezon 4
Przypomniało mi się teraz: czy w finale nie miało być jakichś 2 cliffhangerów?
Karolina- Carter & Czas Honoru
- Liczba postów : 4308
Re: Sezon 4
Według nich to było przesłuchanie Rachel i pierścionek Blaine'a
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
AHA.Kasia napisał:Według nich to było przesłuchanie Rachel i pierścionek Blaine'a
Karolina- Carter & Czas Honoru
- Liczba postów : 4308
Re: Sezon 4
wierze w powrót Klaine, może nie już ale niedługo i ciesze się ze Blaine sie nie oświadczył.. oni muszą najpierw "dotrzeć" do siebie tak jak docierali do siebie w drugim sezonie, i dopiero wtedy niech sie Blaine oświadcza jak tak bardzo chce..
przemówienie Britt szczerze mówiąc mnie wzruszyło , i łezka mi sie w oku pojawiła , szkoda ze HeMo odchodzi , mam nadzieje ze tylko do czasu gdy urodzi , i znów zawita w Glee.
Od początku gdy pojawiłą sie "KAtie" byłąm przekonana ze za tym stoi Uniqe wiec zaskoczenia wcale nie było , ewentualnie rozczarowanie bo mialam nadzieje ze sie myle i ta osoba nie okaże sie nieszczęsny Wade vel Uniqe, to jest najwieksze rozczarowanie odcinkiem dla mnie
przesłuchanie Rachel robili z tego nie wiadomo co a tak naprawde nic nie było.. jedna piosenka i nawet nie wiemy czy dostałą tą role czy nie, co jest nie fair, bo skoro sie zaczeło ten temat to powinno sie go zakończyć, i widzowie mają prawo wiedzieć czy sie ta sprawa dla Rachel skończyłą pozytywnie czy nie
co do ślubu Willa i Emmy , brakowało mi CAŁEJ starej obsady, fajnie ze na zawodach był Kurt, Mike i Mercedes ,ale liczyłam na to ze może na samo ogłoszenie wyników zjawi sie reszta Quinn, Puck, Rachel( o może z wyjątkiem Cory'ego przez ten odwyk ) i cała ta akcja ze ślubem odbędzie sie w gronie starych i nowych członków Nowych Kierunków, i np po słowach ksiedza " ogłaszam was mężem i żoną" ( czy jakoś tak) Rachel ogłosi "dobrą nowine" ze dostała role Funny . i takie zakończenie by mi odpowiadało )
zawody przeszły bez echa, nawet ich nie zauważyłam, piosenki mnie nie zachwyciły, równie dobrze mogło by ich nie być, wtedy może odcinek byłby ciekawszy i wiecej wątków by sie dopracowało..
Santana łądnie wyglądała w odcinku, podobałamis ie jej sukienka na zawodach
ps. i naprawde żałuje ze Ryder nie walnął Uniqe, zdobyłby ode mnie za to wielkieo plusa
przemówienie Britt szczerze mówiąc mnie wzruszyło , i łezka mi sie w oku pojawiła , szkoda ze HeMo odchodzi , mam nadzieje ze tylko do czasu gdy urodzi , i znów zawita w Glee.
Od początku gdy pojawiłą sie "KAtie" byłąm przekonana ze za tym stoi Uniqe wiec zaskoczenia wcale nie było , ewentualnie rozczarowanie bo mialam nadzieje ze sie myle i ta osoba nie okaże sie nieszczęsny Wade vel Uniqe, to jest najwieksze rozczarowanie odcinkiem dla mnie
przesłuchanie Rachel robili z tego nie wiadomo co a tak naprawde nic nie było.. jedna piosenka i nawet nie wiemy czy dostałą tą role czy nie, co jest nie fair, bo skoro sie zaczeło ten temat to powinno sie go zakończyć, i widzowie mają prawo wiedzieć czy sie ta sprawa dla Rachel skończyłą pozytywnie czy nie
co do ślubu Willa i Emmy , brakowało mi CAŁEJ starej obsady, fajnie ze na zawodach był Kurt, Mike i Mercedes ,ale liczyłam na to ze może na samo ogłoszenie wyników zjawi sie reszta Quinn, Puck, Rachel( o może z wyjątkiem Cory'ego przez ten odwyk ) i cała ta akcja ze ślubem odbędzie sie w gronie starych i nowych członków Nowych Kierunków, i np po słowach ksiedza " ogłaszam was mężem i żoną" ( czy jakoś tak) Rachel ogłosi "dobrą nowine" ze dostała role Funny . i takie zakończenie by mi odpowiadało )
zawody przeszły bez echa, nawet ich nie zauważyłam, piosenki mnie nie zachwyciły, równie dobrze mogło by ich nie być, wtedy może odcinek byłby ciekawszy i wiecej wątków by sie dopracowało..
Santana łądnie wyglądała w odcinku, podobałamis ie jej sukienka na zawodach
ps. i naprawde żałuje ze Ryder nie walnął Uniqe, zdobyłby ode mnie za to wielkieo plusa
Joanna- Blair & Naley
- Liczba postów : 1955
Re: Sezon 4
Beznadziejny odcinek, oglądając go miałam wrażenie, że gdzieś po drodze zgubiły się jakieś 3 odcinki doprowadzające do tego, co się w odcinku działo.
1. Zauważyłyście, że 3/4 scen Willa i Glee było tak montowane, jakby osobno kręcono Willa, a osobno resztę? Strasznie mnie wkurza Morrison, widać, że ma ten serial już w d*pie :/
2. Blaine NAGLE chce się oświadczyć? Nie widzieli się chyba z pół sezonu, Kurt niby jest z tym Adamem (w ogóle coś było wyjaśnione między nimi, czy nagle wątek się urwał?), a on nagle wymyśla, że się oświadczy?! I w ogóle jakim cudem Kurt znalazł się w Limie? Mogliby wyjaśnić chociaż, że przyjeżdża na regionalne...
3. Od sectionals nie było chyba ANI SŁOWA o tym, że będą jakieś regionalne i że one będą w Limie. No i jak zwykle na dzień przed zawodami ustalają piosenki... Moim zdaniem przynajmniej od połowy sezonu powinno się pokazywać faktycznie PRZYGOTOWANIA zespołu do występu i okręcić całą dramę wokół tego...
4. Cieszę się, że Brittany odchodzi, ale mam złe przeczucia, że jakoś ją gdzieś wcisną. Nie lubię jej strasznie. Do tego wątek Brittana zupełnie niepotrzebny.
5. Unique - ja pier*olę. Przywaliłabym jej/mu. Potwornie mnie irytuje. Wątek z catfishem przewidywalny do bólu, uśpiony na parę odcinków i nagle im się przypomniało... żenada.
6. Tylko jedna scena Rachel? I po co piszą w oficjalnych opisach odcinka, że dowie się, czy dostała rolę, skoro się nie dowiedziała?!
7. Piosenki beznadziejne, każda bez wyjątku.
8. Jak oni chcą zacząć 5 sezon? Dokończą ten rok szkolny (bo zostały jeszcze krajowe), czy przeskoczą o kilka miesięcy?
9. ND nie zasłużyło na wygraną. Żaden z tych trzech występów nie zasłużył kompletnie na nic.
10. Z d*py wzięty ślub Wemmy -.-
11. Jestem rozczarowana wywaleniem całej dramy Ryder/Marley/Jake. Spodziewałam się Ryley na finał ;(
1. Zauważyłyście, że 3/4 scen Willa i Glee było tak montowane, jakby osobno kręcono Willa, a osobno resztę? Strasznie mnie wkurza Morrison, widać, że ma ten serial już w d*pie :/
2. Blaine NAGLE chce się oświadczyć? Nie widzieli się chyba z pół sezonu, Kurt niby jest z tym Adamem (w ogóle coś było wyjaśnione między nimi, czy nagle wątek się urwał?), a on nagle wymyśla, że się oświadczy?! I w ogóle jakim cudem Kurt znalazł się w Limie? Mogliby wyjaśnić chociaż, że przyjeżdża na regionalne...
3. Od sectionals nie było chyba ANI SŁOWA o tym, że będą jakieś regionalne i że one będą w Limie. No i jak zwykle na dzień przed zawodami ustalają piosenki... Moim zdaniem przynajmniej od połowy sezonu powinno się pokazywać faktycznie PRZYGOTOWANIA zespołu do występu i okręcić całą dramę wokół tego...
4. Cieszę się, że Brittany odchodzi, ale mam złe przeczucia, że jakoś ją gdzieś wcisną. Nie lubię jej strasznie. Do tego wątek Brittana zupełnie niepotrzebny.
5. Unique - ja pier*olę. Przywaliłabym jej/mu. Potwornie mnie irytuje. Wątek z catfishem przewidywalny do bólu, uśpiony na parę odcinków i nagle im się przypomniało... żenada.
6. Tylko jedna scena Rachel? I po co piszą w oficjalnych opisach odcinka, że dowie się, czy dostała rolę, skoro się nie dowiedziała?!
7. Piosenki beznadziejne, każda bez wyjątku.
8. Jak oni chcą zacząć 5 sezon? Dokończą ten rok szkolny (bo zostały jeszcze krajowe), czy przeskoczą o kilka miesięcy?
9. ND nie zasłużyło na wygraną. Żaden z tych trzech występów nie zasłużył kompletnie na nic.
10. Z d*py wzięty ślub Wemmy -.-
11. Jestem rozczarowana wywaleniem całej dramy Ryder/Marley/Jake. Spodziewałam się Ryley na finał ;(
brulion- Derena & Wrencer
- Liczba postów : 2653
Re: Sezon 4
brulion czytając Twoją wypowiedź nie jestem pewna czy widziałaś wszystkie odcinki xD
Kurt, Mercedes i Mike przyjechali w 4x21 i Kurt w rozmowie z Blaine'm powiedział, że zostają też na zawody.
O zawodach mówili już od kilku odcinków od czasu jak Marley pokazała te swoje oryginalne piosenki i ustalili wtedy, że zaśpiewają jej piosenkę itd. Cały czas gdzieś ten wątek zawodów się przewijał.
No i plus to ćwiczenie z Mikiem i Mercedes.
Wątek z catfishem przecież też cały czas gdzieś tam z boku był, Ryder wciąż coś o tym mówił.
A co do reszty to:
Kurt, Mercedes i Mike przyjechali w 4x21 i Kurt w rozmowie z Blaine'm powiedział, że zostają też na zawody.
O zawodach mówili już od kilku odcinków od czasu jak Marley pokazała te swoje oryginalne piosenki i ustalili wtedy, że zaśpiewają jej piosenkę itd. Cały czas gdzieś ten wątek zawodów się przewijał.
No i plus to ćwiczenie z Mikiem i Mercedes.
Wątek z catfishem przecież też cały czas gdzieś tam z boku był, Ryder wciąż coś o tym mówił.
A co do reszty to:
- Spoiler:
PRAWDOPODOBNIE 5 sezon (29.08) to będzie 11 odcinków w Limie, później hiatus na 3(?)miesiące i akcja przenosi się do Nowego Jorku. Także spokojnie zamkną wątek zawodów itd.
Brittany ma być obecna w drugiej połowie sezonu.
Kasia- Dan & Klaine
- Liczba postów : 5036
Re: Sezon 4
Jedna z rzeczy w Glee, której nigdy nie zrozumiem mimo całego uwielbienia do tego serialu, czyli przygotowanie do zawodów na kilka dni przed. To nierealne. Chyba, że naprawdę są tak mega zdolni, że wystarczy im zaśpiewanie dwa razy, chwila na przećwiczenie kroków i gotowi do występu.brulion napisał:No i jak zwykle na dzień przed zawodami ustalają piosenki... Moim zdaniem przynajmniej od połowy sezonu powinno się pokazywać faktycznie PRZYGOTOWANIA zespołu do występu i okręcić całą dramę wokół tego...
Wątek z 2x22 gdzie układali piosenki na Krajowe będąc już w NY jest dla mnie jednym z największych absurdów w Glee.
Ania- Chair & Kurt
- Liczba postów : 1184
Re: Sezon 4
Kasia napisał:brulion czytając Twoją wypowiedź nie jestem pewna czy widziałaś wszystkie odcinki xD
Kurt, Mercedes i Mike przyjechali w 4x21 i Kurt w rozmowie z Blaine'm powiedział, że zostają też na zawody.
O zawodach mówili już od kilku odcinków od czasu jak Marley pokazała te swoje oryginalne piosenki i ustalili wtedy, że zaśpiewają jej piosenkę itd. Cały czas gdzieś ten wątek zawodów się przewijał.
No i plus to ćwiczenie z Mikiem i Mercedes.
Wątek z catfishem przecież też cały czas gdzieś tam z boku był, Ryder wciąż coś o tym mówił.
A co do reszty to:
- Spoiler:
PRAWDOPODOBNIE 5 sezon (29.08) to będzie 11 odcinków w Limie, później hiatus na 3(?)miesiące i akcja przenosi się do Nowego Jorku. Także spokojnie zamkną wątek zawodów itd.
Brittany ma być obecna w drugiej połowie sezonu.
Widziałam wszystkie ;D Fakt, za Mike'a, Mercedes i Kurta zwracam honor. Ale dla mnie "ćwiczenie" z nimi i ustalenie, że zaśpiewają piosenkę Marley to trochę za mało. Całkowicie zgadzam się z Anią w tej kwestii - może trudniej jest zrobić ciekawy serial o próbach do ważnego konkursu, ale dobry scenarzysta powinien dać sobie z tym radę.
- Spoiler:
- Ciekawe, czy po przeniesieniu akcji do NY zobaczymy jeszcze kogoś z "nowego" Glee. Bardzo polubiłam Rydera i Marley i szkoda byłoby mi, gdyby już się nie pojawiali
brulion- Derena & Wrencer
- Liczba postów : 2653
Strona 4 z 5 • 1, 2, 3, 4, 5
Similar topics
» Wpadki, wycięte sceny - czyli zawartość DVD ;)
» 5 sezon
» Sezon 5
» Muzyka - Sezon 5
» Sezon 5 - podsumowanie
» 5 sezon
» Sezon 5
» Muzyka - Sezon 5
» Sezon 5 - podsumowanie
Strona 4 z 5
Pozwolenia na tym forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach